1863 rok

Ożywieni gorącą miłością ojczyzny!

Nikczemny rząd najezdniczy, rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary, postanowił zadać jej cios stanowczy: porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych, najgorliwszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski  i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie. Polska nie chce, nie może poddać się bezspornie temu sromotnemu gwałtowi, pod karą hańby przed potomnością powinna stawić energiczny opór. Zastępy młodzieży walecznej, młodzieży poświęconej, ożywione gorącą miłością Ojczyzny, niezachwianą wiarą w sprawiedliwość i w pomoc Boga, poprzysięgły zrzucić przeklęte jarzmo lub zginąć. Po strasznej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku, Centralny Narodowy Komitet, obecnie jedyny legalny Rząd Twój Narodowy, wzywa Cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na niebie dać przysięga, bo wie, że Ty, który wczoraj byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro musisz być i będziesz bohaterem i olbrzymem! Tak, Ty wolność Twoją, niepodległość Twoją zdobędziesz wielkością takiego męstwa, świętością takich ofiar, jakich lud żaden nie napisał jeszcze na dziejowych kartach swoich. Powstającej Ojczyźnie Twojej dasz bez żalu słabości i wahania, wszystką krew, życie i mienie, jakich od Ciebie zapotrzebuje. (…) Do broni więc, Narodzie Polski, Litwy i Rusi, do broni, bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty. A teraz odzywamy się do Ciebie, Narodzie Moskiewski: tradycyjnym hasłem naszym jest wolność i braterstwo Ludów, dlatego też przebaczamy Ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany, gwałty ulic Warszawy i tortury lochów Cytadeli. Przebaczamy Ci, bo i Ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony, trupy dzieci Twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy Twoi marzną na śniegach Sybiru. Ale jeżeli w tej stanowczej godzinie nie uczujesz w sobie zgryzoty za przeszłość, świętych pragnień dla przyszłości, jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas, a depcze po Tobie! biada Ci, bo w obliczu Boga i świata całego przeklniemy Cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, i wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni europejskiej cywilizacji z dzikim barbarzyństwem Azji.

Fragment Manifestu Tymczasowego Rządu Narodowego, 22 stycznia 1863 roku

Mija 150. rocznica niepodległościowego zrywu naszych przodków, którzy w Powstaniu Styczniowym podjęli walkę z Rosją. Ich zmagania w latach 1863–1865 zakończyły się militarną przegraną i represjami. Ofiara ta nie poszła jednak na marne. Powstańczy heroizm inspirował następne pokolenia, które nie zrezygnowały z marzeń o Niepodległej, a pół wieku później ją odzyskały. W numerze specjalnym „Źródła” przypominamy niektóre z tych wydarzeń i ich bohaterów. Rozpoczynamy wypowiedzią Prymasa Polski ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, który w setną rocznicę oddał hołd powstańcom, wskazał, czym jest naród, poparł jego dążenia do wolności. Słowa o niepodległości narodu, wolności, sensie poświęcenia i ofiary są aktualne i dzisiaj, gdy nie tylko namawia się nas do porzucenia polskości, ale czyni wszystko,aby Polskę obedrzeć z dumy, tradycji, pamięci. Prymas Wyszyński wspomniał, iż nad trumnami powstańców styczniowych naród uczynił rachunek sumienia, co dla Polski okazało się zbawcze. Takiego rachunku potrzebujemy dzisiaj. Niech pomoże nam w tym refleksja nad 1863 rokiem.

Comments are closed.