Głupota i Mądrość (46)

Doświadczenie jest zadaniem

KS. EDWARD STANIEK

Nie wszystko można w życiu przewidzieć i zaplanować. Trzeba się liczyć z losem, który do jednych się uśmiecha, innym wyciska łzy. Dla niewierzących tym losem było fatum, nad którym nawet bogowie pogańscy nie mieli władzy. Kohelet wiedział o tym. Pisze jasno:
A dalej widziałem pod słońcem, że to nie chyżym bieg się udaje, i nie waleczni w walce zwyciężają. Tak samo nie mędrcom chleb się dostaje w udziale ani rozumnym bogactwo, ani też nie uczeni cieszą się względami. Bo czas i przypadek rządzi wszystkim. Bo też i nie zna człowiek swego czasu, jak ryby, które się łowi w sieć zdradliwą, i jak ptaki w sidła schwytane. Jak one, tak uwikłani zostaną ludzie w złej chwili, gdy spadnie na nich znienacka. Ale i taki przykład mądrości widziałem pod słońcem, a wielką mi się ona wydawała (Koh 9,11–13).
Są wydarzenia zaskakujące, nieprzewidziane, z którymi należy się liczyć. Trzeba też być na nie przygotowanym, a gdy nadejdą, zachować pokój i umieć je przyjąć, stawiając kroki we właściwym kierunku.
Kohelet posługuje się obrazem sieci zastawionej na ryby, oraz sidła zastawionego na ptaki. Człowiek może znaleźć się w podobnej sytuacji, ale ma przewagę nad rybami i ptakami, bo potrafi wykorzystać trudną sytuację do zachowania wolności. Na tym polega jego ocalenie. Nic więc dziwnego, iż Kohelet notuje, że widział, czyli był świadkiem takich sytuacji. Mądrość tych, którzy w nich nie ginęli, była dla niego zaskoczeniem.
Życie jest pasmem niespodzianek i mądry jest na nie przygotowany. Wiele z nich zmusza do zupełnie innego podejścia do życia. Ci, którzy wówczas opuszczają ręce, tracą wiele. Ci, którzy znajdują twórcze rozwiązania, zyskują.
Kto ma kontakt z Bogiem, ten wie, że dla Niego nie ma niespodzianek, a to, co ludzie nazywają losem lub fatum jest w Jego rękach. On jest zawsze Panem wszystkiego. Dopuszcza wiele sytuacji trudnych, ale ma na uwadze dobro duchowego wzrostu wszystkich, którzy przeżywają doświadczenia.
Stary Testament jedynie dotykał tej rzeczywistości. Nowy odsłania jej tajemnice. Każde bolesne doświadczenie jest traktowane przez Jezusa jako zadanie. Trzeba je podjąć i wykonać. W tej sytuacji doświadczenie jest traktowane jako znak zaufania Boga do człowieka. On staje przy nim i mówi: Potrafisz to wygrać dla siebie. Tak jest również z wszystkimi sieciami, jakimi posługuje się zło. Ono nieustannie usiłuje nas złowić, ale Bóg jest w sieci z nami, a z Nim one nie są dla nas groźne.
Wizja życia bez doświadczeń jest złudzeniem. Takiego życia nie ma. Syn Boga nie przyszedł na ziemię, aby nam ułatwiać życie. On przybył, aby nam objawić, jak należy przyjmować ciosy, jakie otrzymujemy na ziemi, aby one, jak na kowadle, wykuwały wieczne piękno naszego serca. Dlatego dobrowolnie zgodził się na to, aby wymierzono w Niego wiele ciosów, aż do śmiertelnego włącznie. Ludzie często traktują cierpienie, kalectwo, chorobę, nieszczęścia jako dowody na to, że nie ma Boga. Ich zdaniem gdyby był, to nie dopuściłby do cierpienia. Czynią tak dlatego, że nie traktują cierpienia jako zadania, danego przez Boga. Kto tak do doświadczenia podejdzie, nie tylko nie pyta, gdzie jest Bóg, ale zbliża się do Niego, bo bez Jego bliskiej obecności zadania nie potrafi wykonać. Kohelet jeszcze tak jasno tego nie widział, ale Jezus to objawił i kto się z Nim spotka, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Doświadczenie przeżyte z Bogiem jest godziną twórczą.

Comments are closed.