Dom w Ewangelii (41)

Dom rodzinny Jezusa

Ks. Edward Staniek

Do Maryi w Nazarecie i krewnych Jezusa dochodziły złe wiadomości. Jedni mówili, że zwariował, inni nagłaśniali, że należy do satanistów. Mama i krewni postanowili podejść do Jezusa, aby z Nim porozmawiać. On nauczał w domu i był otoczony słuchaczami. Dojście do Niego było trudne. Mama i krewni czekali na dworze. Ktoś poinformował o tym Jezusa. Ewangeliści zanotowali Jego wypowiedź: Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: „Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”. I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką” (Mt 12,46–50). Ta wypowiedź odsłania pokrewieństwo duchowe z Jezusem tych, którzy pełnią wolę Jego Ojca w niebie. Jezus nazywa ich swoim bratem, siostrą, a nawet matką. Wobec tak bliskiego pokrewieństwa duchowego z Jezusem można stanąć w zdumieniu. Czy może być pokrewieństwo jeszcze bliższe? W tej wypowiedzi Jezus odsłania rąbek życia swego Kościoła na ziemi. To nie jest wielka instytucja. To jest zawsze środowisko Jego najbliższych krewnych. Nie chodzi o krew płynącą w żyłach, ale o umiłowanie woli Ojca Niebieskiego. To umiłowanie decyduje o duchowym pokrewieństwie. Łatwo nam zrozumieć takie ustawienie sprawy, bo najbliżsi nam są ci, którzy chcą pełnić to, czego i my chcemy. Ci, których wola jest zgodna z naszą wolą. Jezus mówi o takiej bliskości i takim spotkaniu z Ojcem i z Nim. Kto chce pełnić swoją wolę, lub jest gotów pełnić wolę innych ludzi, a nie Ojca Niebieskiego, ten wypada z Bożej Rodziny. Ta wypowiedź sygnalizuje, że Jezus traktuje Kościół na ziemi podobnie jak swój dom w Nazarecie. To był bardzo ubogi dom, w którym Mama miała najwięcej do powiedzenia. On znał Mamę i wiedział, że ona otworzy drzwi każdemu, kto zapuka. Ona mu poda miskę zupy, umyje jego ręce, a nawet nogi, pozwoli mu odpocząć… To jest obraz Kościoła Jezusa, czyli Jego Rodziny opartej o pokrewieństwo duchowe. Kto pełni wolę Ojca niebieskiego łatwo się w Kościele odnajduje i natychmiast chce tego, czego i inni, należący sercem do Kościoła. Taka bowiem jest atmosfera rodzinnego domu. Ten obraz pozwala rozumieć wszystkie sanktuaria Maryjne. One w duchu Ewangelii są domem Maryi i Jezusa w Nazarecie. W nich najważniejsza jest atmosfera rodzinnego domu, żyjącego umiłowaniem Ojca niebieskiego i Jego woli.

Comments are closed.