Słowa Życia

Od tej chwili już nie grzesz

NIEDZIELA: Iz 43,16–21;Flp 3,8–4; J 8,1–11

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.

Rozważanie

Co jest łatwiej: podtrzymać ogień, czy zgasić? Wdeptać w błoto, czy podnieść i oczyścić? Odwrócić głowę, czy okazać zrozumienie? Pójść dalej spiesznym krokiem, czy zatrzymać się i oddać swój czas? Filozofia łatwej drogi, łatwego życia, łatwych sukcesów – wciąż mami, a niemało jest tych, którzy drogę tę wybierają. Jezus, który wcześniej nie na darmo deklarował, że nie zgasi płonącego knotka, ani nie zniszczy nadłamanej trzciny, teraz pokazuje swą konsekwencję: przyszedł ocalić. Każdego. Mnie. Tych obok. Przyszedł ocalić.

rs

Comments are closed.