Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 18–23 III 2013

PONIEDZIAŁEK

Dn 13,41–62; J 8,1–11

Słowo Boże: On zaś powstawszy wśród nich powiedział: „Czy tak bardzo jesteście nierozumni, synowie Izraela, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili”. Korupcja ludzi odpowiedzialnych za zachowanie sprawiedliwości nie jest niczym nowym. Wykorzystywanie stanowisk społecznych do osiągania własnych korzyści to mocna pokusa. I dobrze się dzieje, gdy buntujemy się przeciw temu zjawisku, gdy potępiamy nieuczciwość. Ale to nie wszystko. Trzeba buntować się mądrze. A jeszcze bardziej sprawdzać, czy sam nie wykorzystuję własnej przewagi nad innymi do nieuczciwych celów. Modlitwa dnia: Boże, Ty z niewysłowioną hojnością napełniasz nas błogosławieństwem; spraw, abyśmy porzuciwszy złe przyzwyczajenia rozpoczęli nowe życie i w ten sposób przygotowali się do przyjęcia w chwale niebieskiej.

WTOREK:

2 Sm 7,4–5a.12–14a.16;
Rz 4,13.16–18.22; Mt 1,16.18–21.24a

UROCZYSTOŚĆ ŚW. JÓZEFA

Słowo Boże: To mówi Pan: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo”. Wyjątkowa obietnica: potomek Dawida zbuduje dom Boga. Rzeczywiście Salomon wzniósł świątynię. Ale to nie było spełnieniem obietnicy. Dopiero Jezus wzniósł świątynię dla imienia Bożego – założył Kościół. Każdy ochrzczony jest domem dla Boga. Zatem nie wolno nam zawłaszczać tego domu dla siebie, bo dom nie istnieje sam dla siebie, ale służy mieszkańcom. Jaki sens ma pusty dom? Jaki sens ma życie skupione na sobie?

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, Ty powierzyłeś młodość naszego Zbawiciela wiernej straży świętego Józefa, spraw przez jego wstawiennictwo, aby Twój Kościół nieustannie się troszczył o zbawienie świata.

ŚRODA:

Dn 3,14–20.91–92.95; J 8,31–42

Słowo Boże: Nabuchodonozor… wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy więcej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił… wrzucić ich do rozpalonego pieca. Być może dziś podobną reakcję nazwano by fundamentalizmem, a młodych ludzi ochrzczono mianem skrajnych radykałów, niereformowalnych dogmatyków. Prawdopodobnie nie odnaleźliby się w świecie współczesnych kompromisów. Tymczasem radykalizm młodzieńców to nie zarzut lecz zasługa. Nie zgadzając się na niszczącą ich sumienie propozycję króla wykazali prawdziwą mądrość. To wspaniała sztuka życia: wiedzieć, kiedy kompromis niszczy sumienie.

Modlitwa dnia: Miłosierny Boże, Ty sam nas pobudzasz do służenia Tobie, oświeć serca Twoich dzieci, oczyszczone przez pokutę, i łaskawie wysłuchaj ich prośby.

CZWARTEK: 

Rdz 17,3–9; J 8,51–59

Słowo Boże: Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: „Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham…”. Zmiana imienia jest symboliczna. Oznacza radykalną zmianę w człowieku. Patriarcha otrzymał nowe zadanie, Bóg wsparł go nową łaską (zawarł przymierze) i jeszcze wskazał nowe imię – to wszystko mówi o nowości, jaka pojawiła się w życiu niemłodego już człowieka. Nigdy nie jest za późno na przemianę życia. Jest ona słuszna w wieku lat dwudziestu i nie mniej sensowna, gdy kończy się lat osiemdziesiąt.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, przyjdź z pomocą Twoim wiernym, którzy zanoszą prośby do Ciebie, pokładając ufność w Twoim miłosierdziu, spraw, aby oczyszczeni ze zmazy grzechów trwali w świętym życiu i otrzymali obiecane dziedzictwo.

PIĄTEK:

Jr 20,10–13; J 10,31–42

Słowo Boże: Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną upatrują mojego upadku… Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją porażką. Trudno o bardziej nieprzychylny klimat. Prorok skarży się: zaprzyjaźnieni upatrują mojego upadku. Tu nawet nie chodzi o stawianie przeszkód czy przysłowiowe kopanie dołków. Bo nawet bliscy nie wierzą w powodzenie misji proroka. Liczą dni, kiedy nastąpi upadek. Prorok zmuszony jest działać samotnie, bo w nikim nie znajduje oparcia. Jedynym oparciem jest Bóg. Samotność w słusznej sprawie – to niejednokrotnie także nasz los. Można działać bez innych, ale nigdy bez Boga.

Modlitwa dnia: Wszechmogący i miłosierny Boże, odpuść nam nasze winy i wyzwól nas z więzów grzechu, w które popadliśmy wskutek naszej słabości.

SOBOTA:

Ez 37,21–28; J 11,45–57

Słowo Boże: I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich ich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, ja zaś będę ich Bogiem. Gdy męczą nas grzechy, gdy brakuje cierpliwości wobec powtarzającej się słabości, gdy czujemy się upokorzeni brakiem postępu, wówczas trzeba przyjąć zapewnienie Stwórcy: „Uwolnię ich…”. Trzeba te słowa przyjąć z wiarą. Przyjąć i uwierzyć, że Bóg spełni, co obiecał. Zatem – wyznając z wiarą swą słabość – mamy gwarancję co do łaski, która poprowadzi ku wolności. I nie ma innej skutecznej drogi ku wolności.

Modlitwa dnia: Boże, Ty zawsze działasz dla zbawienia ludzi, teraz jednak hojniej udzielasz łaski Twojemu ludowi, wejrzyj na wszystkich, których wybrałeś, i udziel mocy swoim katechumenom i ochrzczonym.

Comments are closed.