Słowa Życia

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
Dz 10,34a.37–43; Kol 3,1–4; J 20,1–9

Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Andrea Mantenga, Zmartwychwstanie (1459–1460). Tours (Francja)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Rozważanie

Maria Magdalena rozpoczęła swą wędrówkę do grobu Jezusa, gdy jeszcze było ciemno. Wielokrotnie rozpoczynamy naszą drogę, gdy w sercu i umyśle trwa ciemność niepewności, obawa, co do tego, czy podołamy, czy zdążymy, czy nie popełnimy błędu… A gdy mamy poczucie, że wszystko jest jasne, bywa, że to tylko złudzenie. Jednak pomimo ciemności warto wędrować, warto zaryzykować. Kobieta zobaczyła pusty grób, z czasem zobaczyła Zmartwychwstałego. Uwierzyła. To było światło, którego już nigdy nie utraciła. Szukajmy światła wiary i nie pozwólmy, by kiedykolwiek zgasło.

rs

Comments are closed.