Dom w Ewangelii (49)

Dom wypełniony czuwaniem

Ks. Edward Staniek

Jezus posługuje się przykładem zrozumiałym dla każdego. Złodziej włamuje się do domu, wykorzystując sytuację, w której nikt w domu nie czuwa. Na tym polega taktyka i spryt złodzieja. On śledzi, czasem przez długi czas, i ustala dokładnie minuty, w jakich może wejść do mieszkania, bo nie jest ono strzeżone. Sztuka złodzieja polega na doskonaleniu tej umiejętności. Jak długo to potrafi, odnosi swoje sukcesy.  Jego wejście jest zawsze niespodziewane. Dziś doskonalimy urządzenia decydujące o bezpieczeństwie domu. Systemy alarmowe, obserwowanie przez kamery otoczenia domu, jego okien i drzwi. Złodzieje potrafią nawet takie urządzenia wyłączyć, lub przejść obok nich. Zdumiewa to, że Jezus porównuje swe powtórne przyjście do takiego niespodzianego wydarzenia. Wzywa swych uczniów do nieustannej czujności i oczekiwania na Jego przyjście. Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec (…). Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24,36.42–44). Dlaczego Jezus swe powtórne przyjście zapowiada na podobieństwo wejścia złodzieja do domu? Tym porównaniem chce otworzyć oczy i wezwać do doskonalenia umiejętności czuwania oraz liczenia się równocześnie z czasem łaski, bo on nie jest znany, jak i czasem ataku zła na nas, bo ten też nie jest znany. Uczeń Jezusa żyje w świecie niespodzianek. Nie jest w stanie przewidzieć ani godziny i mocy pokusy, ani godziny i wielkości łaski. Nasz dom na ziemi może być albo okradziony, przez złego człowieka lub ducha, albo ubogacony przez nawiedzenie samego Boga. Czujność jest ważną umiejętnością domowników, liczących się z wszystkimi metodami, jakimi posługuje się zło, aby nas zaskoczyć. Jezus sygnalizuje, że kradzież jest zawiniona przez tego, kto daje się okraść, bo nie czuwa. Złodziej żyje z kradzieży i wie, że jeśli zostanie na niej schwytany, musi ponieść konsekwencje. Siedzi w więzieniu i chwali się kolegom w celi, że jemu od dziecka udało się ukraść 337 razy i nigdy nie został schwytany, a stało się to za ostatnim razem. Koledzy nawet mu zazdrościli i chcieli się uczyć tej sztuki od niego. Kto wierzy w szatana, ten zna jego umiejętności kłamstwa i kradzieży, i nie dziwi się, że to jest jego codzienny chleb. Jezus w swej wypowiedzi nie atakuje złodzieja, ale wzywa do czujności, bo ona nie pozwala wejść rabusiowi,a zawsze jest gotowa otworzyć drzwi, jeśli tylko Bóg do nich zapuka. Trzeba więc znać równie dobrze metody zła, jakie działają w naszym świecie, jak i metody Boga, który nas nawiedza. To jest jeden z ważnych celów dobrej katechezy. Na czym polega doskonalenie tej umiejętności? Na modlitwie. Ona bowiem jest zawsze otwarta  na spotkanie z Bogiem i na zauważenie złodzieja, nawet kieszonkowego, który kradnie pomagając podróżnym wyjść z wagonu. To wezwanie Jezus powtórzył w Getsemani, mówiąc do Piotra, Jana i Jakuba: „Czuwajcie i módlcie się”. Modlitwa jest zawsze czuwaniem!

Comments are closed.