Dom w Ewangelii (52)

Dom pełen Bożej Energii

Ks. Edward Staniek

Zesłanie Ducha Świętego miało miejsce w domu, w którym gromadziło się około 120 osób, trwających na modlitwie. Wspominali oni życie Jezusa i Jego dzieła oraz oczekiwali na zapowiedzianego Ducha. Sercem tej wspólnoty była Matka Jezusa, bo Ona miała najwięcej do powiedzenia. Mogła mówić o Synu od Jego poczęcia, w chwili Zwiastowania, aż po Jego Wniebowstąpienie. Ich serca były zjednoczone miłością najdoskonalszą, bo macierzyńską z Jej strony i synowską z Jego strony, a do tego miłością Boską, a nie tylko czysto ludzką. Ona była Niepokalanie Poczęta, a to znaczy, że zawsze była wypełniona Bożą miłością. Drzwi Wieczernika były zamknięte, ale przygotowanie serc ludzi rozmodlonych wyjątkowo dobre. Wspólnotę tworzyli wierzący w Jezusa i gotowi do podjęcia zadań, jakie On im wyznaczył. Czekali na Bożą Energię. Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1–4). Ta wspólnota zgromadzona w domu i wypełniona Duchem Świętym jest najstarszym Kościołem. Drzwi Wieczernika zostały otwarte i zebrani w nim świadkowie wyszli, aby głosić Jezusa Chrystusa oraz szczęście, jakie On ofiaruje każdemu, kto w Niego uwierzy. To z tego domu wypływa, jak ze źródła, Chrystusowy Kościół. Jest on tam, gdzie ludzi łączy wiara w Jezusa i Jego Duch, który jest Boską Energią Życia. On wypełnia serca i jednoczy je tak z Bogiem Ojcem, jak i między sobą. Energia Bożego Życia jest nową formą życia na ziemi, ona przenosi człowieka w wieczny i Boski wymiar życia. Szczęśliwi, którzy doświadczają tej Energii, bo kochają życie i, aby je rozwijać i doskonalić, potrafią wykorzystać wszystko, z czym się zmagają na ziemi. Potęgę tego Życia znają tylko ludzie wierzący i ochrzczeni. Inni jej ani nie doświadczają, ani nie liczą się z nią. Ona nie podpada pod badania naukowe, bo nie należy do porządku natury, tylko do świata łaski. Dlatego z niewierzącymi na ten temat nie da się rozmawiać. Kościół jest środowiskiem takiego Życia i nie można go redukować jedynie do wielkich organizacji charytatywnych. To jest środowisko Boże, nastawione na twórczość, w której krystalizuje się osobowość należących do niego. PS Kończymy roczny cykl rozważań „Dom w Ewangelii”. Czytelnikom dziękuję za doskonalenie sztuki tematycznego czytania Ksiąg Natchnionych. To jedna z metod pozwalających wchodzić głęboko w tajemnice pewnych wymiarów Objawienia. Wypowiedzi na temat ewangelicznego domu zdumiewają swym bogactwem.

Comments are closed.