Tydzień liturgiczny

JEDENASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 17–22 VI 2013

Poniedziałek

2 Kor 6,1–10; Mt 5,38–42

Słowo Boże: Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono naszej posługi, okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, w więzieniach… Nie zewnętrzne okoliczności, ani nawet wrodzone talenty czy nieprzeciętne możliwości uzdalniają człowieka do służby Bogu. Z dobrych czynów, przyprawionych prawą intencją, może powstać przednia potrawa, miła Bogu. Paweł Apostoł uczy, że każdy czyn, każda sytuacja, również ta nieprzewidywalna, która jest wyraźną przeszkodą, mogą być udoskonalone taką intencją, iż oddają chwałę Bogu.

Modlitwa dnia: Boże bogaty w miłosierdzie,Ty natchnąłeś świętego Brata Alberta, aby dostrzegł w najbardziej ubogich i opuszczonych znieważone oblicze Twojego Syna, spraw łaskawie, abyśmy spełniając dzieła miłosierdzia, za jego przykładem umieli być braćmi wszystkich potrzebujących.

Wtorek

2 Kor 8,1–9; Mt 5,43–48

Słowo Boże: Donosimy wam, bracia, o łasce Bożej, jakiej dostąpiły Kościoły Macedonii, jak to w dotkliwej próbie ucisku u radowali się bardzo i skrajne ich ubóstwo zajaśniało bogactwem prostoty. Ubodzy potrafią wspaniałomyślnie wspomóc potrzebujących. Być może znacznie lepiej niż bogaci rozumieją, co znaczy brak podstawowych środków do życia, być może poprzez swój niedostatek bardziej posiedli sztukę ufania Bogu, wsłuchiwania się w Jego głos. Jedno jest pewne. Spektakularne przykłady bogatych, rozdających swój majątek, nie zmienią faktu, że to właśnie ubodzy najbardziej potrafią sobie wzajemnie pomóc.

Modlitwa dnia: Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom.

Środa

2 Kor 9,6–11; Mt 6,1–6.16–18

Słowo Boże: Bracia: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym… Każdy człowiek poprzez swoje czyny jest jak siewca wrzucający ziarno w ziemię. Jeśli wsiewamy ziarno dobrej jakości, możemy spodziewać się także dobrego plonu. Prośmy Pana, byśmy każdego dnia odważnie siali miłość, przebaczenie, zaufanie wobec Boga, solidarność między braćmi, choćbyśmy nawet nie widzieli plonów. One przyjdą w stosownym czasie.

Modlitwa dnia: Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom.

Czwartek

2 Kor 11,1–11; Mt 6,7–15

Słowo Boże: Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. Apostoł poczuł się w obowiązku bronić się przed bezpodstawnymi zarzutami korynckich chrześcijan. Jego bezinteresowność w posługiwaniu Ewangelii nie przez wszystkich została doceniona. W sytuacji niezrozumienia jasno mówi o swej postawie. Nie jest to chełpliwość. Raczej wskazanie właściwej drogi postępowania. Są bowiem takie sytuacje, gdy oprócz świadectwa konieczne jest także jasne uzasadnienie swego czynu.

Modlitwa dnia: Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom.

Piątek

2 Kor 11,18.21b–30; Mt 6,19–23

Słowo Boże: Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Chodzi o wiarygodność człowieka. Wiarygodność głoszącego Ewangelię. Jak ją sprawdzić? Zwykle czyny mówią wystarczająco dużo, by zrozumieć i ocenić sytuację. Tu Apostoł idzie krok dalej. W chwili, gdy niektórzy zanegowali jego nauczanie, nie waha się przywołać własnego cierpienia. Chodzi bowiem o przekonanie
i umocnienie na drodze wiary człowieka, któremu ktoś zasiał wątpliwości.

Modlitwa dnia: Boże, Dawco niebieskich darów, Ty połączyłeś w świętym Alojzym nieskalaną czystość życia z surową pokutą, ponieważ nie naśladowaliśmy go w niewinności, spraw przez jego modlitwy i wstawiennictwo, abyśmy pełnili pokutę.

Sobota

2 Kor 12,1–10; Mt 6,24–34

Słowo Boże: Najchętniej więc będę się chełpił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Oto jeden z wielu paradoksów chrześcijaństwa: tam gdzie pojawia się słabość człowieka, tam większym blaskiem jaśnieje moc Zbawiciela. Im bardziej człowiek jest niezdolny do podjęcia jakiegoś zadania i zachowuje tego świadomość, tym skuteczniej może takim człowiekiem posługiwać się Chrystus. Podstawową przeszkodą w realizacji Bożych zamysłów jest bowiem ludzka pycha, czyli przekonanie, że ktoś sam ma najlepszy pomysł na rozwiązanie trudnej sytuacji.

Modlitwa dnia: Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nicnie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom.

Comments are closed.