Imiona Jezusa (2)

CHRYSTUS

Ks. Edward Staniek

Przez greckie słowo „Christom” jest tłumaczone hebrajskie słowo „Masziach”, co oznacza „Namaszczony”. Paweł traktuje to słowo jako imię własne Jezusa. Jakie bogactwo kryje się w tym imieniu? Jest w nim zawarta decyzja Boga, który przez namaszczenie przeznacza kogoś do dzieła, jakie mu zleca. Dziś w naszej kulturze europejskiej namaszczenie jest mało zrozumiałe. W świecie wschodnim było stosowane często jako lek; zostało nam to w nazwie maści, którymi się leczymy. Na podobnej zasadzie działały namaszczenia, których celem było doskonalenie piękna ciała, dziś namaszczanie skóry kremem. Namaszczenie było ważne w sporcie, zwłaszcza tam, gdzie zmagali się zapaśnicy, bo namaszczony był trudny do uchwycenia, łatwo wyślizgnął się z rąk przeciwnika. Jezus jest namaszczony, czyli ma dokładnie przez Ojca określone zadania, które trzeba znać, aby się włączyć w Jego dzieła. Od imienia Chrystusa Jego uczniów nazwano chrześcijanami, czyli namaszczonymi. W liturgicznych obrzędach używa się poświęconych olejów, potrzebnych do namaszczenia. Obrzęd ich poświęcenia ma miejsce w katedrze, jeden raz w roku, w Wielki Czwartek przed południem. Pierwsze namaszczenie ma miejsce w obrzędzie uroczystego chrztu. Ochrzczony jest namaszczony dla podkreślenia, że ma moc wytrwania w jedności z Chrystusem i życia w Jego środowisku, jakim jest Kościół. Namaszczenie jest więc znakiem przygotowania do walki o wytrwanie przy Chrystusie Najwyższym Kapłanie. Drugie namaszczenie ma miejsce w czasie Bierzmowania, a jest znakiem podłączenia do Chrystusa tak, aby bierzmowany zawsze i wszędzie był Jego świadkiem. To namaszczenie jest przygotowaniem do walki w obronie łaski wiary oraz do czytelnego świadectwa naszej przynależności do Chrystusa. Świętego oleju używa się również w sakramencie namaszczenia chorych. Przez nie Jezus mocą łaski uzdrawia choroby ciała, psychiki i ducha, a jeśli chory nie jest w stanie wyznać grzechów, to namaszczenie oczyszcza jego duszę. Namaszczenie świętym olejem jest również ważnym elementem w przekazie sakramentu kapłaństwa. W nim biskup namaszcza ręce kapłana, podłączając je do rąk Chrystusa Najwyższego Kapłana. Te ręce są konsekrowane. W nich Chrystus zamienia chleb w swoje Ciało, a wino w swoją Krew. Nimi w sakramencie pojednania Chrystus dotyka grzesznika i przelewa na niego swą przebaczającą miłość. Nimi błogosławi. W prześladowaniach, jakie miały miejsce w Hiszpanii, kapłanom zdzierano skórę z rąk, sądząc, że przez tę torturę niszczą ich namaszczenie. Ono jednak dotyka serca kapłana i nawet gdy mu ręce odetną, to składa on z siebie ofiarę miłą Bogu, tak jak to uczynił Najwyższy Kapłan, zgadzając się na przybicie rąk do krzyża. Chrystus przez poświęcony olej podłącza nas do swego serca i odsłania zadania, jakie nas czekają na ziemi. Jesteśmy namaszczeni, czyli jako chrześcijanie podejmujemy ścisłą współpracę w dziele, jakie zostało Mu zlecone na ziemi. Osobiste spotkanie z Chrystusem to wtajemniczenie w dzieło odkupienia i zbawienia świata.

Comments are closed.