Tydzień liturgiczny

DWUNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 24–29 VI 2013

Iz 49,1–6; Dz 13,22–26; Łk 1,57–66.80

UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA
ŚW. JANA CHRZCICIELA

Słowo Boże: I rzekł mi: „Tyś moim sługą, w tobie się rozsławię”. Ja zaś mówiłem: „Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego…”. Bóg ma prawo powołać człowieka. Już w łonie matki widzi każdego z nas i zna nasze imię, zanim ono pojawi się na ustach matki i ojca. Zna imię, to znaczy zna osobę. Bóg powołuje osobę do istnienia, bo przygotował już zadanie – powołanie. Człowiek musi je rozpoznać, a później ogłosić wszystkim, co Bóg mu uczynił. Spełniając powołanie, głosi wokół wielkość Boga. W nas Bóg chce być „sławny”.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spraw, aby Twoi wierni kroczyli drogązbawienia i posłuszni napomnieniom świętego Jan Chrzciciela, bezpiecznie doszli do zapowiedzianego przezeń naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Wtorek

Rdz 13,2.5–18; Mt 7,6.12–15

Słowo Boże: Rzekł Abram do Lota: „Niechaj nie będzie sporu między nami, między pasterzami moimi i pasterzami twoimi, bo przecież jesteśmy krewnymi. Jeżeli pójdziesz w lewo, ja pójdę w prawo, a jeżeli ty pójdziesz w prawo, ja pójdę w lewo”. Z wyraźną wielkodusznością Abraham traktuje swego krewnego. Proponuje rozdzielenie stad, pracowników, całych plemion. I równocześnie Lotowi pozostawia decyzję co do wyboru najlepszego terenu. Patriarcha nie zabiegał o lepsze warunki życia. Wiedział bowiem, że najcenniejszego i tak nie traci, bo tym było Boże błogosławieństwo. Mógł żyć skromniej, w trudniejszym otoczeniu, ale cóż to znaczyło wobec Bożej Obietnicy?

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, obdarz nas ustawiczną bojaźnią i miłością Twojego świętego imienia, albowiem nigdy nie odmawiasz opieki tym, których utwierdzasz w swojej miłości.

Środa

Rdz 15,1–12.17–18; Mt 7,15–20

Słowo Boże: I poleciwszy A bramowi wyjść z namiotu, rzekł: „Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić”. Potem dodał: „Tak liczne będzie twoje potomstwo”. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Co kryje w sobie to krótkie stwierdzenie: Abram uwierzył? Można odnieść wrażenie, że temu sędziwemu człowiekowi tak łatwo przyszło przyjąć słowo Boga, zrozumieć Boże plany. Nic bardziej mylnego. Tylko sam patriarcha wie, ile podjął wysiłku, ile postawił pytań bez odpowiedzi, ile godzin wypełnił bolesnym oczekiwaniem, by uwierzyć, by nie zwątpić. By się nie poddać.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, obdarz nas ustawiczną bojaźnią i miłością Twojego świętego imienia, albowiem nigdy nie odmawiasz opieki tym, których utwierdzasz w swojej miłości.

Czwartek

Rdz 16,1–12.15–16; Mt 7,21–29

Słowo Boże: Rzekła więc Saraj do Abrama: „Ponieważ Pan zamknął mi łono, abym nie rodziła, zbliż się do mojej niewolnicy; może z niej będę miała dzieci”… Abram zbliżył się do Hagar i ta stała się brzemienną. Sara już dłuższy czas czekała na syna i postanowiła „pomóc” Bogu, podsuwając mężowi niewolnicę. Już wkrótce przekonała się, że był to trop fałszywy. Niewolnica wzbiła się w pychę, a Sara przeżyła upokorzenie. Tak dzieje się, gdy człowiek szuka rozwiązania jakby „obok” Bożego zamysłu. Tak rodzi się grzech, który zawsze upokarza człowieka. Choć wcześniej wydawał się doskonałym rozwiązaniem.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, obdarz nas ustawiczną bojaźnią i miłością Twojego świętego imienia, albowiem nigdy nie odmawiasz opieki tym, których utwierdzasz w swojej miłości.

Piątek

Rdz 17,1.9–10.15–22; Mt 8,1–4

Słowo Boże: „Czyż człowiekowi stuletniemu może urodzić się syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?”. Rzekł zatem do Boga: „Oby przynajmniej Izmael żył pod Twoją opieką!”. A Bóg mu na to: „Ależ nie, żona twoja, Sara, urodzi ci syna…”. Abraham myślał logicznie o sytuacji swojej i swej żony. Bo czyż w podeszłym wieku mógł spodziewać się dziecka? Wbrew oczywistemu doświadczeniu, Bóg potwierdza wcześniejszą obietnicę co do syna. W tej sytuacji Abraham nie miał już wątpliwości, że syna zawdzięcza Bogu. My niestety zbyt często to, co jest darem łaski, przypisujemy sobie bądź przypadkowi.

Modlitwa dnia: Boże, Ty sprawiłeś, że święty Ireneusz, biskup, utwierdził prawdziwą naukę i pokój w Kościele, przez jego wstawiennictwo odnów w nas wiarę i miłość, abyśmy dążyli do zgody i jedności.

Sobota

Dz 12,1–11; 2 Tm 4,6–9.17–18; Mt 16,13–19

UROCZYSTOŚĆ ŚW. APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA

Słowo Boże: Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: „Wstań szybko!”. Równocześnie z rąk Piotra opadły kajdany. A gdy to zrobił rzekł do niego: „Narzuć płaszcz i chodź za mną!”. Wysłannik Boga trącił Piotra w bok, by go obudzić. Bywają takie sytuacje, że potrzebujemy przebudzenia. Potrzebny jest nam wysłannik Boga, by nas trącić, obudzić i na nowo wezwać do konkretnego zadania. Nie lubimy być trącani, a przecież może to być dla nas zbawienne. Niejedno uderzenie spadające na nas nieoczekiwanie może być błogosławieństwem. Trzeba tylko usłyszeć towarzyszące uderzeniu wezwanie.

Modlitwa dnia: Boże, Ty nam dałeś dzień świętej radości w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła, spraw, aby Twój Kościół wiernie zachowywał naukę Apostołów, od których otrzymał zaczątek wiary.

Comments are closed.