Dom w Ewangelii (33)

Starcy w domu

Ks. Edward Staniek

W czterdzieści dni po narodzeniu syn pierworodny powinien być ofiarowany Bogu. Tak też, zgodnie z Prawem, postąpiła Matka Najświętsza i św. Józef. Betlejem leży blisko Jerozolimy, więc mogli podejść ze swym Synem. Maria znała świątynię, bo w niej była wychowywana. Znała więc tak starca Symeona, jak i Annę. Symeon otrzymał od Boga wiadomość, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Gdy Rodzice wnosili Dziecię, Symeon i Anna zjawili się u wejścia do świątyni. Symeon pod natchnieniem Ducha Świętego rozpoznał w Jezusie Mesjasza. Wziął Dziecię w swe ramiona, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela (Łk 2,29–32). Te słowa odsłaniają rolę, jaką w świecie wierzących odgrywają ludzie podeszli w latach. Oni winni wyznawać swą wiarę w czekające ich życie wieczne. Symeon prosił Boga, aby mu pozwolił odejść w pokoju. Jego zadanie na ziemi zostało wykonane. Z radością odchodził wiedząc, że przeprowadza się do świata wieczności. On czekał na śmierć i skoro oczy jego oglądały Mesjasza, rozradował się, że godzina śmierci jest blisko. Symeon, starzec znający życie oraz teksty Starego Testamentu, wiedział, że Mesjasza czeka trudne życie i dlatego jako pierwszy skierował do Maryi słowa o mieczu, który przeniknie Jej duszę, a więc o cierpieniu, jakie Ją czeka. Te słowa były dla Niej proroctwem, do którego wracała, ilekroć musiała drżeć o życie Jezusa. Najpełniej przeżyła je stojąc pod Jego krzyżem. Ona też została przez Symeona przygotowana do spotkania z wrogami. Bo Jej Syn miał być znakiem, któremu sprzeciwiać się będą (por. Łk 2,34). Podobnie do spotkania z Jezusem, na progu świątyni, podchodziła licząca już 84 lata Anna. Ona radowała się, że nadeszła godzina wyzwolenia Jerozolimy. Jako wierząca, oczekiwała przede wszystkim wyzwolenia w wymiarze ducha, a nie politycznym. Te spotkania, wpisane w Ewangelię, odsłaniają nam rolę, jaką w rodzinie ma spełniać najstarsze pokolenie. Jeśli wierzący oczekuje swej śmierci, to łatwo spotka się z Symeonem i Anną. Potrafi też w wyważonych zdaniach przekazać młodemu pokoleniu najważniejsze wiadomości, dotyczące jutra. Duch Święty, obecny w najstarszym pokoleniu, potrzebuje jego ust, aby przekazać tak radosną, jak i bolesną prawdę, z jaką musi się zmierzyć najmłodsze pokolenie. Od strony ducha, dom jest w dużej mierze budowany przez dziadków i babcie, a nawet przez pradziadków.

Comments are closed.