Imiona Jezusa (6)

Sędzia

Ks. Edward Staniek

Jezus jest Sędzią, który rozlicza każde rozumne i wolne stworzenie z odpowiedzialności. Godzinę sądu opieczętował tajemnicą, bo połączył ją z godziną śmierci. Człowiek umierając, zostaje zalany światłem prawdy o swoim życiu. W mgnieniu oka, wchodząc w wieczność zobaczy całość swego życia w wymiarze dobra i zła, jakie jest jego dziełem. Sąd dokonuje się na wadze sprawiedliwości. Światło prawdy wyda na człowieka wyrok. Każdy zobaczy precyzyjnie wszystkie swe czyny, decyzje, słowa i pragnienia, na jednej i drugiej szali wagi sprawiedliwości. Zobaczy również skutki swoich czynów w sercach i życiu innych. One bowiem w imię sprawiedliwości spoczywają na jego wadze. Człowiek odpowiada nie tylko za swoje czyny, ale i ich skutki. Wspaniały przykład owocuje tysiąckrotnie i to nawet w kilku pokoleniach. Podobnie jest ze zgorszeniem, które może niszczyć ludzi w wielu pokoleniach. Człowiek widząc obie szale wagi sprawiedliwości, sam oceni swe życie, nie mając nic do powiedzenia. O żadnym tłumaczeniu nie będzie mowy. Jezus jako Sędzia ogłosi wyrok. Taki sąd czeka każdego człowieka. Odpowiedzialność ochrzczonych jest wielokrotnie większa, bo oni otrzymują bogactwo darów łaski miliony razy cenniejsze niż ten, kto Chrystusa nie zna. Będzie to również sąd sprawiedliwy. Nagroda będzie proporcjonalna do wykorzystania wszystkich łask, jakie ochrzczony otrzymuje, a kara za ich zmarnowanie będzie również znacznie większa od tych, którzy tego bogactwa nie otrzymali. Jezus jako Sędzia rozlicza każdego człowieka z odpowiedzialności za dary i zadania, jakie mu zlecił na ziemi. W godzinie sądu liczy się czysta sprawiedliwość. Czas miłosierdzia, czyli możliwość przeproszenia Boga, kończy się w chwili tego sądu, bo na słowo „przepraszam” w czasie sądu jest już za późno. Mądrość polega na liczeniu się w każdej minucie życia z czekającym nas sądem. Ten, kto liczy na sprawiedliwość robi wszystko, co w jego możliwościach, aby szala dobra była maksymalnie wypełniona. On sądu się nie boi, on czeka na tę godzinę wiedząc, że ma życie wygrane. Kto lekceważy godzinę sądu, ten wypełnia szalę wagi sprawiedliwości złymi decyzjami i czynami. Jeśli ktoś mówi mu o sprawiedliwości Boga, nie chce o tym nawet słuchać. Jest jeszcze zapowiedziany Sąd Ostateczny. Będzie on miał miejsce na końcu dziejów ludzkości. Jezus jako Sędzia zgromadzi wszystkie narody,jakie Go nie znały i w imię sprawiedliwości nagrodzi szczęściem wiecznym wszystkich miłosiernych, a niemiłosiernych zostawi w ich świecie bez miłosierdzia. Ten sąd zapowiedziany przez Chrystusa zapisał Mateusz w swej Ewangelii w rozdziale 25, 31–46. Wszyscy na tym Sądzie oświadczą, że nigdy Jezusa nie widzieli. Jedni zostaną nagrodzeni za miłosierdzie okazane ludziom czekającym na pomoc. Jezus tę pomoc odczyta jako udzieloną Jemu. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczyniliście”. Wierzący, jako zbawieni i święci, będą uczestnikami Sądu jako obserwatorzy, a nie jako sądzeni. Zobaczą tylko, w jak wielkim dziele stworzenia i zbawienia mają swój udział.

Comments are closed.