Powstawać nieustannie

Z jednej strony wiemy, że Jezus mówił o tym, że jest cichy i pokornego serca, z drugiej – że przyszedł przynieść nie pokój, a miecz oraz kto matkę i ojca kocha bardziej niż Jego, nie jest Go godzien. Nie ma tu sprzeczności. Musi w nas umrzeć ludzkie myślenie. Musi umrzeć sposób myślenia, przekładania wszystkiego na materialny sukces. To Jego hierarchię wartości musimy przykładać do życia. Jezus powiedział: „Kto nie bierze swego krzyża a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Chrześcijanin, Uczeń Chrystusa musi być przygotowany do pójścia tą drogą, którą szedł Jezus. I my mamy wziąć nasz krzyż, mamy pokochać nasz krzyż, pokochać miejsce, w którym jesteśmy, tu się uświęcić, tu zbawić. Chrystus na swoim krzyżu nas zbawił. Nasza trudność – z sumieniem, z grzechem, zmaganie się ze sobą, z egoizmem, z nienawiścią, z nieczystością, z niesprawiedliwością, z różnymi szachrajstwami wewnętrznymi, zaplątaniami – to jest niejednokrotnie nasz krzyż, ja mam się z nim zmagać, ale on mnie złączy z krzyżem Chrystusa, on uskrzydli mnie, on uczyni ze mnie człowieka świętego, bo święty to nie jest człowiek, który nie upada, tylko ten, który nieustannie powstaje.

Fragment homilii wygłoszonej na Jasnej Górze, 15 VII 2013 r.

Comments are closed.