Imiona Jezusa (9)

Ja jestem Życiem

Ks. Edward Staniek

Jesteśmy świadkami cywilizacji śmierci. Uruchomiono wielkie mechanizmy nastawione na niszczenie życia. Mamy za sobą wojny światowe, nastawione na mordowanie milionów. To mordowanie było dokładnie zaprogramowane. Znamy straszne machiny niszczące dziecko poczęte, a rocznie w skali świata to miliony. Obserwujemy niszczenie środowiska naturalnego i obumieranie wielu gatunków życia. Nad nami wisi widmo ataku atomowego, który zostawia po sobie wypalone klepisko, promieniując śmiercią. W takim świecie żyjemy i jesteśmy bezradni wobec tych mechanizmów, jakie już uruchomiono. Mamy do czynienia z codziennym nagłaśnianiem możliwości mordowania wszystkiego, co żyje, a nawet z wymuszaniem prawnego pozwolenia na uśmiercanie innych. A Jezus staje przed nami i mówi: „Ja jestem Życiem”. To Jego imię, świadczące o tym, że On nie boi się śmierci. Ktokolwiek szuka sensu swego życia, jeśli spotka Jezusa, ten prawie natychmiast sens ten odkrywa. Jemu już do oczu nigdy nie zaglądnie pokusa śmierci. On już wie, że życie jest mocniejsze niż śmierć. On już śmierci się nie obawia, bo ona dla niego nie jest kresem, ale tylko przejściem do wyższej formy życia. Jezus objawi siebie jako Życie, które na ziemi jest promieniem życia samego Boga. Stwórca dzieli się bogactwem swego życia. Świat materii nieożywionej dla Niego to tylko przestrzeń dla kawałka ziemi, na której pielęgnuje życie i przez nie objawia siebie jako odwieczne życie. Ileż jest jego form? Część już odkryto i opisano, większość jest tajemnicą, nawet nie ma nazwy. Bogactwo życia jest nieogarnione, a każda z jego form jest cudem dynamizmu, wobec którego można tylko pochylić głowę. Ten dynamizm życia jest arcydziełem Boga. Ktokolwiek potrafi się nad nim zatrzymać i dostrzec jego bogactwo, ten odruchowo szuka jego Twórcy. Jezus jest naszym Życiem. On nas kocha i pragnie naszego szczęścia, które jest zawarte w pełni życia. On pozwala nam odkryć nasze miejsce w całym świecie stworzonym. Kiedy najłatwiej dostrzec Jezusa jako Życie? W godzinie umierania naszych bliskich. W niej odkrywamy, jak wiele im zawdzięczamy i jaki był sens ich życia. Ważne również są chwile otarcia się o śmierć, gdy tylko cudem udaje się jej uniknąć. Dotykanie śmierci jest zawsze związane z odkrywaniem tajemnicy życia. Nasza wiara w Zmartwychwstałego pomaga dostrzec sens życia. Jezus bowiem staje przed nami jako Ten, który wybawia od strachu przed śmiercią, bo On przez nią wprowadza do nowego życia. Tajemnicza jest również Jego wypowiedź na temat Eucharystii. „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Przeczytanie Ewangelii z Jezusem, który jest Życiem, pozwala odkryć coś z tajemnicy życia tak na ziemi, jak i w wieczności. Ono zawsze odnajduje swą pełnię w osobistym spotkaniu z Tym, kto siebie nazywa Życiem.

Comments are closed.