Słowa Życia

NIEDZIELA: Mdr 9,13–18b; Flm 9b–10.12–17; Łk 14,25–33

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Masaccio (ok. 1427), Grosz czynszowy

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

Rozważanie

Relacje międzyludzkie łatwo ulegają zniekształceniu: raz może to być próba zawładnięcia człowiekiem (całkowite podporządkowanie innych czy też choćby nadopiekuńczość), innym razem będzie to obojętność (posunięta niekiedy do zupełnego braku wrażliwości na los tych obok). Jezus proponuje rozwiązanie, które pozwala uniknąć skrajności: mieć w nienawiści innych – znaczy zbudować zdrowy dystans także w stosunku do najbliższych (tym samym unikamy złego wzajemnego podporządkowania); zaś pójść za Jezusem – znaczy ciągle na nowo uczyć się od Niego miłości (przez co nasza zdolność kochania nie wyczerpie się).

Comments are closed.