Z nauczania Ojca Świętego

Jezus czeka na ciebie!

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej na placu
św. Piotra w Watykanie przed modlitwą Anioł Pański, 25 sierpnia br.

Fot. L’Osservatore Romano

Drodzy bracia i siostry, Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do rozważania tematu zbawienia. Jezus wychodzi z Galilei do Jerozolimy, a po drodze – jak mówi Ewangelista Łukasz – ktoś podszedł i zapytał Go: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”. Jezus nie odpowiada wprost na to pytanie: ważna jest wiedza nie o tym, jak wielu będzie zbawionych, ale raczej o tym, jaka jest droga zbawienia. Tak więc na pytanie to Jezus odpowiada słowami: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli”. Co Jezus pragnie powiedzieć? Jakie to drzwi, przez które musimy wejść? I dlaczego Jezus mówi o ciasnych drzwiach? Obraz drzwi wielokrotnie powraca w Ewangelii i przypomina o drzwiach domu, ogniska domowego, gdzie znajdujemy bezpieczeństwo, miłość i ciepło. Jezus mówi nam, że są drzwi, które pozwalają nam wejść do rodziny Bożej, do ciepła domu Bożego, do wspólnoty z Nim. Tymi drzwiami jest sam Jezus. On jest drzwiami, przejściem do zbawienia. On nas prowadzi do Ojca. A brama, którą jest Jezus, nigdy nie jest zamknięta, jest zawsze otwarta, te drzwi nigdy nie są zamknięte, i to dla wszystkich, bez różnicy, bez wyjątku, bez przywilejów. Ponieważ, jak wiecie, Jezus nikogo nie wyklucza. Ktoś z was być może mi powie: „Ale, ojcze, z pewnością ja zostałem wykluczony, gdyż jestem wielkim grzesznikiem: popełniłem złe uczynki, zrobiłem ich tak wiele w życiu”. Nie, nie jesteś wykluczony! Właśnie dlatego jesteś wybrany, gdyż Jezus wybiera grzesznika, zawsze. Aby mu wybaczyć, aby go kochać. Jezus czeka na ciebie, aby cię przygarnąć. Nie bój się: On na ciebie czeka. Odżyj, bądź odważny, aby wejść przez Jego drzwi. Wszyscy są zaproszeni do przekroczenia tej bramy, do przekroczenia wrót wiary, aby wejść w Jego życie, i pozwolić Jemu wejść w nasze życie, aby On je przemienił, odnowił, obdarzył je pełną i trwałą radością. Dziś przechodzimy przed wieloma drzwiami, które zapraszają do wejścia, obiecując szczęście, które trwa tylko chwilę, będące celem samym w sobie i które nie ma przyszłości. Ale ja was pytam: a my przez jakie drzwi chcemy wejść? I kogo chcemy wpuścić przez drzwi naszego życia? Chciałbym powiedzieć dobitnie: nie lękajmy się przekroczyć bramy wiary w Jezusa, pozwolić, aby coraz bardziej wchodził On w nasze życie, abyśmy wychodzili ze swych egoizmów, ze swego zamknięcia, ze swej obojętności wobec innych. Jezus bowiem oświetla nasze życie światłem, które nigdy nie gaśnie.

Comments are closed.