Kościół w Polsce

Etyka zamiast Religii ?

Na ulicach polskich miast z początkiem września pojawiły się plakaty przypominające rodzicom i dzieciom, że religia w szkole nie jest obowiązkowa, że zamiast niej mogą wybrać etykę. Organizatorzy tej akcji powołują się na wyrok Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Nie mówią jednak nic o konsekwencjach takiej decyzji w przypadku katolika. A polski naród to naród w większości katolicki.

Ulegając propagandzie, jaka płynie z laickich mediów, wszechobecnej krytyce Kościoła katolickiego, wielu rodziców, zwłaszcza tych, których wiara jest „letnia” uległo ateistycznej nagonce i zapisało dziecko na lekcje etyki. Mają do tego prawo i nikt w Polsce nikogo nie zmusza, by uczęszczał na katechizację. Taka decyzja pociąga za sobą jednak konsekwencje. Jakie? O tym dobitnie mówi komunikat wydany na początku września przez Komisję Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Ks. bp Marek Mendyk, przewodniczący tejże komisji mówi wprost, że przygotowanie do przyjęcia sakramentów Pierwszej Komunii św., pokuty i pojednania oraz bierzmowania odbywa się tylko podczas systematycznej katechezy parafialnej oraz w trakcie lekcji religii w szkole. Z kolei „uczestnictwo w zajęciach z etyki nie spełnia wymogu przygotowania do sakramentów i nie może być respektowane przy podejmowaniu decyzji o wyrażeniu zgody co do ich przyjęcia” – napisał Hierarcha. Rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch dopowiedział: – Stanowisko jest jasne, rzecz w tym, by za rok nie było jakichś nieporozumień. A „nieporozumienia” zapewne będą. Dziś bowiem rodzic, który zapisuje dziecko do pierwszej klasy nie myśli o tym, że już teraz jest ono przygotowywane do Pierwszej Komunii Świętej. Zapewne dotrze to do niego za rok czy dwa – w zależności od tego w jakiej diecezji mieszka. I kiedy dowie się, że jego pociecha nie przystąpi wraz z innymi dziećmi do Pierwszej Komunii Świętej, do kogo będzie mieć pretensje? Zapewne nie do siebie, ale do… Kościoła. Bo tyle wymaga. Mało kto pewnie wówczas pomyśli o tym, że wysyłając dziecko na etykę zamiast na katechezę, zaniechał swojego podstawowego obowiązku – wychowania dziecka w wierze katolickiej. To właśnie każdy z rodziców obiecywał Panu Bogu, stając przed Nim na ślubnym kobiercu, a potem przynosząc do Kościoła swoje dziecko i prosząc Kościół o chrzest. O problemie tym mówił na początku września podczas spotkania z duchowieństwem Archidiecezji Warszawskiej ks. kard. Kazimierz Nycz. – Przyszło pokolenie ludzi 30–35-letnich, już uformowane w nowym czasie, które uważa, że religia ich dziecku nie jest potrzebna i posyła je na neutralną etykę. Ale możliwe, że pod wpływem nacisków dziadków i krewnych, którzy będą dziwić się, że dziecko nie pójdzie do I Komunii świętej, ulegną i będą potem sami próbowali wywrzeć nacisk na proboszcza, żeby dopuścił ich dziecko do I Komunii. Jednak lekcje etyki nie są przygotowaniem do sakramentu Eucharystii – podkreślił kard. Nycz. Ks. prof. Tadeusz Panuś, kierownik Katedry Katechetyki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie „nie owija w bawełnę” i mówi wprost: – Chrześcijanin ma obowiązek poznawania Pana Boga. Gdy uczeń wybiera etykę w szkole zamiast lekcji religii, to grzeszy przeciw pierwszemu przykazaniu. Krakowski profesor katechetyki podkreśla, że sakramenty są dla wierzących. – Dlatego, gdy ktoś prosi o Pierwszą Komunię Świętą dla swojego dziecka czy bierzmowanie, duszpasterz ma prawo zapytać o wiarę i poznawanie jej na lekcjach religii w szkole – wyjaśnia kapłan. Kończąc ten tekst zadajmy za ks. prof. Panusiem retoryczne pytanie: – Dlaczego praktykujący katolik miałby wybierać etykę zamiast religii w szkole?

Mieczysław Pabis

Comments are closed.