Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (40)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Pan Jezus kieruje do nas pełne nadziei słowo „błogosławieni”, ale i pełne grozy, ostrzegające „biada”. Te dwa słowa odnoszą się do każdego z nas z osobna, ale także do grup, wspólnot, a szczególnie do małżeństwa i rodziny. Przypowieść o bogaczu i Łazarzu (Łk 16,19–31) jest obietnicą pełną pociechy i nadziei, ale także ostrzeżeniem. Jest to pociecha dla wszystkich, którzy żyją w biedzie, opuszczeni i samotni, także w małżeństwie i rodzinie. Pan Jezus obiecuje Łazarzowi wieczne szczęście. Przypomina, że każde powołanie, także powołanie małżeńskie i rodzinne, jest drogą do nieba. Zbawienie jest celem każdego człowieka, każdego z członków rodziny. W małżeństwie i rodzinie odpowiedzialność odnosi się do współmałżonka, dzieci i wszystkich krewnych. Jest to odpowiedzialność za życie, środki materialne dla bliskich, ale nade wszystko za wiarę i zbawienie męża, żony, dzieci i rodziców. Pan Jezus ostrzega nas. Bogacz, który żył beztrosko i „dzień w dzień świetnie się bawił” (Łk 16,19), po śmierci został „pogrążony w mękach” (w. 23). Pan Jezus przypomina o niebie i o wiecznym odrzuceniu. Wzywa, by w czasie ziemskiego życia słuchać wysłanników Bożych: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają” (w. 29). Do rodziny odnieśmy nauczanie św. Pawła: „Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków” (1 Tm 6,12). Życie chrześcijanina to walka o wiarę – swoją, całej rodziny i wszystkich, z którymi się spotykamy, na których w jakikolwiek sposób możemy oddziaływać. Światłem dla życia rodzinnego mogą być Pawłowe słowa: „podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością” (1 Tm 6,11). „Wiara bez prawdy nie zbawia… Bóg jest wierny swojemu przymierzu i swym obietnicom” (enc. Lumen fidei – Światło wiary, p. 24).

Propozycja postanowienia

W jaki sposób realizuję odpowiedzialność za wiarę i zbawienie bliskich w rodzinie? Czy nie ulegam modnym dziś hasłom o wolności, tolerancji, szacunku dla sumienia drugiego człowieka? Jak rozumiem te słowa.

Comments are closed.