Dom w Ewangelii (34)

Wynajęty dom

Ks. Edward Staniek

Jezus w Betlejem przebywał około dwu lat. Józef i Maryja wynajęli dom. Józef jako rzemieślnik, podejmując prace na zlecenia, mógł utrzymać wynajęte mieszkanie i swoją rodzinę. Matka Najświętsza też umiała wszystko, co należałodo żony i matki, a na pewno jeszcze swymi rękami czy jako prządka, czy jako specjalistka od haftu mogła zarobić na kromkę chleba. O tym domu pisze św. Mateusz, gdy wspomina o dotarciu do Palestyny Mędrców ze Wschodu. Mędrcy byli prowadzeni przez gwiazdę. Gdy dotarli do Jerozolimy, bardziej uwierzyli w swoje wiadomości niż w gwiazdę i ta znikła z ich pola widzenia. Byli pewni, że są już na miejscu i że obiecanym potomkiem Adama jest syn Króla Heroda. Zdumieni, że nikt o tym w Jerozolimie nie wie, szukali miejsca Jego narodzin. Bóg posłużył się nimi, aby Herod dowiedział się o narodzeniu Mesjasza. Gdy otrzymali wiadomość, że miejscem narodzin ma być Betlejem, zobaczyli gwiazdę na niebie. Czy ona była widoczna dla wszystkich, czy tylko
dla nich, trudno na to pytanie odpowiedzieć. Dla nich była znakiem, bo tak odczytywali gwiazdy na firmamencie nieba. Według znanego im Testamentu Adama czekali na ukazanie się tej gwiazdy. Po wyjściu od Heroda zobaczyli ją i ona ich doprowadziła do Jezusa. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju (Mt 2,10–12). W rozważaniu nad domem, o jakim mówi Ewangelia, trzeba zatrzymać się w mieszkaniu wynajmowanym przez Józefa. Tak wielu ludzi dziś nie ma własnego domu, tylko wynajęty. Jezus mówi, że to nie przeszkadza w uczciwym życiu. Czasem wynajmujący to ludzie liczący się ze sprawiedliwością i szacunkiem dla mieszkańców, którzy płacą za czynsz. Bywa jednak, że mają swoje cele i mieszkańcy im przeszkadzają. Ich celem jest możliwie szybkie odzyskanie pomieszczeń. Wynajmujących czeka więc wyrzucenie, czasem nawet na ulicę… Wiele jest trudnych problemów, tak dla wynajmujących, których nie stać na zapłacenie czynszu, jak i władz, które nie chcą dopuścić do wyrzucania na ulicę, a nie mają możliwości wskazania wolnych pomieszczeń. Jezus zna smak wynajętych mieszkań. Być może, że miał szczęście i żył w domu gospodarza, który szanował Go jako Dziecko, szanował też Matkę i Józefa. Syn Boga rozumie wszystkich wynajmujących mieszkania i tych, którzy są ich właścicielami. Jeśli są wierzącymi, to dla nich człowiek jest cenniejszy niż pieniądze z wynajmowania. Jeśli należą do tego świata, wyżej cenią pieniądze niż człowieka.

Comments are closed.