Tydzień liturgiczny

Trzeci tydzień zwykły 28 I–2 II 2013

Poniedziałek

Hbr 9,15.24–28; Mk 3,22–30

Słowo Boże: A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. W różny sposób można definiować chrześcijan, lecz jednym z piękniejszych określeń jest to: oczekujący Chrystusa. Oczekiwanie to jest wielowymiarowe. Każdy z wiarą przeżyty dzień jest bowiem nasycony oczekiwaniem Pana. Szczególnym oczekiwaniem jest koniec naszego życia. Idąc za duchem wiary, nie można widzieć śmierci inaczej – to naprawdę upragnione spotkanie ze Zbawicielem. Tego mozolnie uczymy się codziennie.

Modlitwa dnia: Boże, źródło mądrości, dzięki Twojej łasce święty Tomasz z Akwinu gorliwie dążył do świętości i odznaczał się głębokim poznaniem prawd objawionych, spraw, abyśmy zrozumieli jego naukę i naśladowali jego czyny.

Wtorek

Hbr 10,1–10; Mk 3,31–35

Słowo Boże: Przeto przychodząc na świat (Chrystus) mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało… Wtedy rzekłem: O to idę,w zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże”. Bóg zażądał kiedyś, by Izrael składał ofiary z kozłów. Ale to nie było ostatnie słowo Boga. Tamte ofiary były cieniem tego, co w zamyśle Stwórcy miał dokonać Jezus. On siebie uczynił ofiarą. Lecz zanim zawisł na krzyżu jak paschalny Baranek, każdym poruszeniem swego Boskiego Serca spełniał wolę Ojca. I to jest droga naszej ofiary. Dzień za dniem naznaczony pragnieniem, by służyć Ojcu, czyni nasze życie ofiarą wielbiącą Boga.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Twojego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki.

Środa

Hbr 10,11–18; Mk 4,1–20

Słowo Boże: Jezus Chrystus złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, „aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego”. Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani. Kolejne chleby na ołtarzu, kolejne zwierzęta na stosie. Ten strumień został definitywnie zakończony. Ofiara Chrystusa jest jak ocean, którego nie sposób ogarnąć. Ów ocean łaski otwiera się w czasie każdej Mszy świętej. Ofiary Chrystusa nic nie musi dopełniać. Ale jak do oceanu wpływają wody wielu rzek, a ocean niezmiennie pozostaje oceanem, tak z ofiarą Chrystusa mogą łączyć się ofiary poszczególnych osób.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Twojego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki.

Czwartek

Hbr 10,19–25; Mk 4,21–25

Słowo Boże: Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny zaufania jest Ten, który dał obietnicę. Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. Wiem, komu zaufałem – może powiedzieć każdy chrześcijanin. Ze wszech miar Jezus zasługuje na całkowite zaufanie. Co kryje się za słowem zaufanie? Rzecz w tym, by uznać i przyjąć jako coś niewzruszenie pewnego, obietnice, które nam dał. I to każdemu osobiście, począwszy od chrztu. Nie sposób pominąć tu pytania: czy wiemy, jakie obietnice otrzymaliśmy od Jezusa? Czy oczekujemy ich spełnienia?

Modlitwa dnia: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko na ojca i nauczyciela młodzieży, spraw, abyśmy zapaleni taką sama miłością, starali się o zbawienie bliźnich i służyli Tobie samemu.

Piątek

Hbr 10,32–39; Mk 4,26–34

Słowo Boże: Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy. Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść i nie spóźni się. Roślina w ciągu jednego okresu wegetacyjnego może osiągnąć wzrost ponad 3 m i być dojrzałą, ale człowiek potrzebuje 20 lat, by osiągnąć pełny wzrost fizyczny. W ciągu kilku chwil można zdobyć na loterii fortunę. Lecz trzeba wielu lat, by stać się dojrzałym człowiekiem. Jedynie sztuka cierpliwego czekania, bez zniechęcenia dłuższym oczekiwaniem, pozwoli ujrzeć spełnienie Bożych obietnic.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Twojego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki.

Sobota

Hbr 2,14–18; Łk 2,22–40

ŚWIĘTO OFIAROWANIA PAŃSKIEGO

Słowo Boże: Jezus także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy przez całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Jesteśmy niewolnikami śmierci. W tę sytuację wszedł Jezus. Jego kondycja była identyczna jak nas wszystkich – poprzez ciało i krew podlegał śmierci. Zarazem była to kondycja zupełnie odmienna – miał moc pokonać śmierć. Tym samym nam, niewolnikom, pozwolił wyzbyć się lęku. Możemy nie bać się śmierci. Tę postawę osiągniemy, gdy dziś wyzbywamy się lęku o jutro.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, Twój Jednorodzony Syn, który przyjął nasze ludzkie ciało, został w dniu dzisiejszym przedstawiony w świątyni, pokornie Cię błagamy,spraw, byśmy mogli stanąć przed Tobą z czystymi sercami.

Comments are closed.