Z nauczania Ojca Świętego

Jezus objawia oblicze Boga

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI, wygłoszonej
podczas audiencji ogólnej w Watykanie, 16 stycznia br.

Fot. ks. R. Walczak

Drodzy bracia i siostry!
II Sobór Watykański w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym mówi, że najgłębsza prawda o Bogu i o zbawieniu człowieka jaśnieje nam „w Chrystusie, który jest zarazem Pośrednikiem i Pełnią całego Objawienia” (…) W Bożym Narodzeniu objawienie Boże osiąga swój szczyt, swoją pełnię. W Jezusie z Nazaretu Bóg nawiedza swój lud, nawiedza ludzkość w sposób, który wykracza poza wszelkie oczekiwania: posyła swego Jednorodzonego Syna, który stał się człowiekiem. Jezus nie mówi nam czegoś

Do Polaków Ojciec Święty
powiedział:
Witam polskich pielgrzymów. Dziś zwracamy swe myśli ku Temu,
który jest pośrednikiem i pełnią Bożego Objawienia. W Jezusie z Nazaretu
Bóg nawiedza swój lud, posyłając swego Jednorodzonego Syna,
który stał się człowiekiem. Jezus nie tylko mówi o Bogu, ale objawia
Jego oblicze. Wpatrzeni w nie każdego dnia, zmierzajmy ku tej pełni,
oczekując realizacji Królestwa Bożego. Niech Bóg wam błogosławi!

o Bogu, nie mówi jedynie o Ojcu, ale objawia oblicze Boga. W Prologu swej Ewangelii, Jan pisze: „Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (J 1,18). Chciałbym się zatrzymać na tym „objawianiu oblicza Boga”. Pod  tym względem św. Jan w swojej Ewangelii przytacza znaczący fakt, o którym teraz usłyszeliśmy. Wraz z przybliżaniem się Męki, Jezus dodaje otuchy swoim uczniom, zachęcając ich, aby się nie bali i wierzyli. Następnie nawiązuje z nimi dialog, w którym mówi o Bogu Ojcu. W pewnym momencie Apostoł Filip prosi Jezusa: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Filip jest bardzo praktyczny i konkretny. Mówi o tym, o czym także i my chcielibyśmy powiedzieć: chcemy widzieć Ojca; prosi, aby mógł „zobaczyć” Ojca, zobaczyć Jego oblicze. Odpowiedź Jezusa, skierowana nie tylko do Filipa, ale także i do nas, wprowadza nas w istotę chrystologicznej wiary Kościoła. Stwierdza On: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,2-9). W wyrażeniu tym zawarta jest syntetycznie nowość Nowego Testamentu, ta nowość, która pojawiła się w grocie betlejemskiej: Boga można zobaczyć, Bóg ukazał swoje oblicze, można Go widzieć w Jezusie Chrystusie. (…) W Jezusie swoją pełnię znajduje także pośrednictwo między Bogiem a człowiekiem. (…) Ważne, abyśmy szli za Chrystusem nie tylko wówczas, kiedy Go potrzebujemy, kiedy znajdujemy trochę czasu pośród tysiąca codziennych zajęć, ale całym naszym życiem jako takim. (…) Cała nasza egzystencja powinna być ukierunkowana na spotkanie z Nim, na miłość wobec Niego. Centralne w niej miejsce powinna mieć także miłość bliźniego, ta miłość, która w świetle krzyża pozwala nam rozpoznać oblicze Jezusa w ubogim, słabym, cierpiącym. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy prawdziwe oblicze Jezusa staje się nam bliskie w słuchaniu Jego Słowa. W wewnętrznej rozmowie, w wejściu w to Słowo prawdziwie je spotykamy. I oczywiście w tajemnicy Eucharystii. (…) Eucharystia przygotowana przez życie w dialogu z Jezusem jest wielką szkołą, w której uczymy się dostrzegania oblicza Boga, wkraczamy w bezpośrednią relację z Nim, a równocześnie uczymy się kierowania spojrzenia ku ostatecznemu wydarzeniu dziejów, kiedy nasyci nas On światłem swego oblicza. Na ziemi zmierzamy ku tej pełni, oczekując, że zrealizuje się Królestwo Boże.

Comments are closed.