Z nauczania Ojca Świętego

Każdy chrześcijanin jest powołany do świętości!

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra w Watykanie, 2 października br

Fot. L’Osservatore Romano

Drodzy bracia i siostry!
W Credo, po wyznaniu „Wierzę w jeden Kościół” dodajemy przymiotnik „święty”. To znaczy stwierdzamy świętość Kościoła, która jest cechą obecną od samych początków świadomości pierwszych chrześcijan. Nazywali oni siebie po prostu „świętymi”, ponieważ mieli pewność, że Kościół uświęca Boże działanie, działanie Ducha Świętego. W jakim sensie Kościół jest święty, skoro widzimy, że Kościół historyczny w swojej drodze poprzez wieki miał tyle trudności, problemów, chwil ciemnych? Jak może być święty Kościół tworzony przez istoty ludzkie, przez grzeszników, grzesznych mężczyzn i kobiety, kapłanów, zakonnice i zakonników, biskupów, kardynałów, papieża – grzesznika? Wszyscy grzeszni… Jak może być święty taki Kościół? (…) Kościół jest święty, ponieważ pochodzi od Boga, który jest Święty, wierny Kościołowi i nie porzuca go mocy śmierci i zła. Jest on święty, ponieważ Jezus Chrystus, Święty Boży, jest z nim złączony nierozerwalnie. Jest święty, ponieważ jest prowadzony przez Ducha Świętego, który oczyszcza, przekształca, odnawia. Nie jest on święty ze względu na nasze zasługi, ale dlatego, że Bóg czyni go świętym, jest owocem Ducha Świętego i Jego darów. To nie my czynimy Kościół świętym. To Bóg, Duch Święty czyni Kościół świętym w swej miłości. (…) Kościół, który jest święty, nie odrzuca grzeszników, nie odrzuca nas wszystkich, wzywa wszystkich, przyjmuje ich, jest otwarty również na najbardziej oddalonych, wzywa wszystkich, by dali się otoczyć miłosierdziem, czułością i przebaczeniem Ojca, który daje każdemu możliwość spotkania z Nim, podążania do świętości. „Dobrze, ojcze, jestem grzesznikiem, mam wielkie grzechy, jak mogę się poczuć częścią Kościoła?”. Drogi bracie, droga siostro, właśnie tego pragnie Pan, abyś Jemu powiedział: „Panie, jestem tutaj, z moimi grzechami” – czy ktoś z was tu obecnych jest bez grzechu? – Nikt. Nikt z nas! Wszyscy niesiemy nasze grzechy! Ale Pan pragnie słyszeć, że mówimy: „Przebacz mi, pomóż mi chodzić, przemień moje serce”. Pan może przekształcić serce. (…) Czy jesteśmy Kościołem, który wzywa i wita z otwartymi ramionami grzeszników, który dodaje odwagi, nadziei, czy też jesteśmy Kościołem zamkniętym w sobie? Czy jesteśmy Kościołem, w którym żyje się miłością Boga, w którym zwraca się uwagę na innych, w którym modlimy się jedni za drugich? Co mogę zrobić ja, który czuję się słaby, kruchy, grzeszny? Bóg tobie mówi: nie lękaj się świętości, nie lękaj się mierzenia wysoko, by być kochanym i oczyszczonym przez Boga, nie lękaj się być kierowanym przez Ducha Świętego. Pozwólmy się zarazić świętością Boga. Każdy chrześcijanin jest powołany do świętości. Świętość nie polega przede wszystkim na robieniu rzeczy niezwykłych, ale na tym, by pozwolić Bogu działać. (…) Nie traćmy nadziei na świętość, podążajmy wszyscy tą drogą. Czy chcemy być świętymi? Pan na nas czeka, na wszystkich, z otwartymi ramionami! Czeka na nas, żeby nam towarzyszyć na drodze świętości. Żyjmy naszą wiarą z radością, pozwólmy się miłować Panu. Prośmy o ten dar Boga w modlitwie, dla nas i dla innych!

Comments are closed.