Imiona Jezusa (17)

Wychowawca

Ks. Edward Staniek

W Chrystusie trzeba widzieć Nauczyciela, który przekazuje prawdę objawioną. Trzeba w Nim dostrzec także Wychowawcę. Ten tytuł nie występuje w Ewangelii, ale jest Mu nadany przez Tradycję. Pierwszym, który ukazał Jezusa jako Pedagoga, był Klemens Aleksandryjski. Kiedy bowiem Dobra Nowina dotarła do Greków, wpisano ją w kulturę grecką i rzymską. W niej zaś wychowawca odgrywał wielką rolę i to na jego barkach spoczywała odpowiedzialność za wychowanie dziecka. Żydzi wychowywali w rodzinie, a w niej ojciec był najważniejszym wychowawcą. W świecie greckim i rzymskim takie zadanie powierzano pedagogowi. Często był to niewolnik o dobrym wykształceniu, który prowadził syna swego pana do szkoły i towarzyszył mu tak w nauce, jak i w zabawach. Stopniowo wtajemniczał go w życie społeczne, a nawet polityczne. Był potrzebny w podprowadzeniu go do pełni dojrzałości. Często spotkanie trwało do końca życia wychowanka, bo w jego oczach pedagog miał duży autorytet. Uważne czytanie Ewangelii odsłania w portrecie Jezusa ten piękny rys Wychowawcy; szczęśliwy, kto się z Nim spotka jako ze swym Wychowawcą. Nauczyciel jest nastawiony na przekaz prawdy swoim uczniom, ma więc na uwadze zdolności poznawcze, a szczególnie rozum. Wychowawcę interesuje osobowość wychowanka. Chce mu pomóc w odkryciu tego, kim on jest i kim może być. Zawsze rozpoczyna od dokładnego obliczenia talentów, jakimi dysponuje i zmierza do tego, aby wychowankowi pomóc w ich pomnażaniu. Wychowawca stoi obok wychowanka i słowem zachęty oraz swą postawą pomaga w opanowaniu umiejętności potrzebnych w codziennym życiu. Możliwości wychowawcy są ograniczone zdolnościami wychowanka. Wiele zależy od stopnia wzajemnego zaufania. Wychowawca musi się liczyć z tym, że wielu innych chce mieć wpływ na kształtowanie mentalności i osobowości wychowanka. Sugestie opinii środowiska, dziś sterowanej przez media, mogą być tak mocne, że wychowanek idzie za nimi, a nie podejmuje zadań wskazanych przez pedagoga. Jezus jest genialnym Wychowawcą. On szanuje naszą wolność tak bardzo, że zgadza się na kroki wychowanka, których nie stawia na drodze do szczęścia. Przykładem jest Judasz. Wychowywany przez Jezusa, poszedł drogą wskazaną mu przez mających wówczas władzę. Dla wychowawcy najważniejsze jest dobro wychowywanego, czyli w centrum jego zainteresowania jest dobra wola. Wychowawca ma bowiem podprowadzić do pełni wolności, co łączy się ściśle z odpowiedzialnością i samodzielnością. Ideałem jest harmonia rozwoju zdolności poznawczych z doskonaleniem umiejętności życia dla innych, aby ich uszczęśliwiać. Na tym bowiem polega tajemnica dobroci. Dobra wola jest potężną siłą, którą dysponuje człowiek. Szczęśliwy, kto spotkał Jezusa i potraktował Go jako swego Wychowawcę. Pod Jego okiem może bowiem nieustannie doskonalić swą wolność oraz przepisać do swego serca wszystkie zasady życia, jakie On podaje. Sztuka życia według prawdy jest najpiękniejszym owocem współpracy z wychowawcą. W spotkaniu z Jezusem łatwo odkryć, że nie ma wychowania pod przymusem. Czasem jest potrzebna sprawiedliwa i mądra kara, która zawsze jest dobra, choć w chwili jej przyjmowania tego się nie dostrzega. Wychowanie bezstresowe nie ma nic wspólnego z Ewangelią i zawsze obraca się przeciw prawdziwemu dobru tak wychowanka, jak i wychowawcy. Jezus jako Nauczyciel i Wychowawca nie wykreśla ze swych programów sprawiedliwej i mądrej kary.

Comments are closed.