Imiona Jezusa (18)

Mistrz

Ks. Edward Staniek

Jezus zebrał dwunastu i jako Mistrz postanowił wtajemniczyć ich w bogactwo swego życia. Nauczał tysiące, wychowywał tych, którzy tego pragnęli, a Mistrzem był dla wybranych. Nauczyciel przekazuje cenne informacje, wychowawca to specjalista z warsztatów, którego celem jest opanowanie umiejętności odpowiedzialnego i samodzielnego życia. Mistrz to wielki artysta, który wtajemnicza w swej pracowni młodych artystów w tajniki sztuki malarskiej, rzeźbiarskiej, czy innej, pragnąc, aby każdy z nich był wielkim artystą. Mistrz już nie naucza, nie zajmuje się wychowaniem, on milczy i sam rzeźbi lub maluje. Czasem odpowiada na pytania. Pozwala na to, aby ten, komu zależy na tym, był blisko i uważnie go obserwował. Uczeń podchodzi do swojego płótna lub bryły, aby pędzlem lub dłutem tworzyć swe dzieło. Najważniejszym materiałem jest jego serce, to ono pod okiem Mistrza może być zamienione w arcydzieło. Jezus mówi: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Mt 16,24). Nauczyciela się słucha, aby wiedzieć co przekazuje. Wychowawcę traktujemy jak trenera, czekamy na jego instrukcje. Mistrza trzeba naśladować. Najpiękniejszą lekcją Jezusa jako Mistrza jest scena z Wieczernika, gdy umywa uczniom nogi. Wyjaśnia wówczas: „Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,14). Znamienne jest to, że Piotr nie chciał się zgodzić na to umycie. Jezus mu wówczas powiedział: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną” (J 13,8). Piotr dostrzegł, że chodzi o wtajemniczenie i był gotów nawet na to, aby mu Jezus umył głowę. Spotkanie z mistrzem jest zawsze wtajemniczeniem w warsztat jego twórczości. Kto się decyduje na to, aby swe życie zamienić w arcydzieło, zawsze szuka mistrza, a wśród nich najdoskonalszym jest Jezus. Niewielu podejmuje taką decyzję, bo w nią trzeba zainwestować wszystko, czym dysponujemy. Wszyscy święci zamienili swe życie w twórczość i pod okiem Jezusa wyrzeźbili swe serce jako arcydzieło, które trwa wiecznie. Kto chce być świętym, temu nie wystarcza spotkanie z Jezusem jako Nauczycielem, nie wystarcza nawet spotkanie z Nim jako Wychowawcą – on pragnie z Nim jako genialnym artystą zamieszkać w Jego pracowni i zamienić swe życie w twórczość. Taki jest sekret prawdziwej miłości. Wielka przygoda ewangeliczna rozpoczyna się dopiero wówczas, gdy następuje spotkanie z Jezusem jako Mistrzem. On bowiem uczestniczy w zamienianiu życia w arcydzieło naszej miłości. Trzeba dobrze znać ataki współczesnego świata na dobrych nauczycieli, na wychowawców i na mistrzów. Ewangelia odsłania tajemnice tych ataków, bo najgroźniejszymi wrogami księcia świata są ci, którzy pragną przekazać młodym pokoleniom skarby mądrości i umiejętności. Jezus jednak zawsze ma swoich nauczycieli, wychowawców i mistrzów. W Jego Kościele nie ma pokolenia bez świętych.

Comments are closed.