Słowa Życia

Uduchowione życie zmartwychwstałych

NIEDZIELA: 2 Mch 7,1–2.9–14; 2 Tes 2,16–3,5; Łk 20,27–38

Chrystus i Samarytanka fragm. Paolo Veronese (1528–1588)

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. rzy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę. Jezus im odpowiedział: Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani są za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.

Rozważanie

Wszelkie próby opisania tego, co spotka nas po przejściu przez granicę śmierci, skazane są na niepowodzenie. Nasze doświadczenia, pielęgnowane więzi z innymi, wyobrażenia i plany nie są w stanie odsłonić tego, co będzie w wieczności. Obrazy, jakimi dziś się posługujemy, o jakich chętnie słuchamy, pozostaną niestety czymś w rodzaju dziecięcego bełkotu, którym ktoś chciałby opisać skomplikowane zagadnienia. W tej sytuacji pozostaje jedno: uwierzyć obietnicy Pana, nie martwiąc się zbytnio. Pomysłowość Stwórcy przekracza nasze najśmielsze oczekiwania.

rs

Comments are closed.