Słowa Życia

Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa

NIEDZIELA: Iz 2,1–5; Rz 13,11–14; Mt 24,37–44

Peter Paul Rubens, Przebicie boku Jezusa, ok. 1620, olej na płótnie, Antwerpia, Musee Royal de Beaux-Arts

Jezus powiedział do swoich uczniów:

Rozważanie Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Rozważanie

Pierwsza niedziela Adwentu przynosi wezwanie do czuwania. Droga wiary, po której przychodzi nam kroczyć każdego dnia, jest w swej treści fantastycznie bogata, atrakcyjna, pełna nowych treści i doświadczeń. A jednak trwanie na tej drodze może zrodzić znużenie. To bardzo ludzka reakcja. Męczymy się, zniechęcamy, rozglądamy na pobocze – w konsekwencji gubimy nawet cel, ku któremu zmierzamy. Dlatego wezwanie, by znów stanąć na nogi i uważniej określić swoją sytuację jest wyjątkowo aktualne. Ten wysiłek opłaci się każdemu.

rs

Comments are closed.