Czy Bóg jest Twoim Królem?

„Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki” – to słowa Listu do Efezjan, wskazujące na wizję królowania Jezusa w dzisiejszym świecie. Władza Chrystusa nad wierzącymi ma „charakter małżeński”. Tak, jak w małżeństwie jej zadaniem jest pomoc drugiemu w zmianie od braku idealności poprzez dorastanie ku osiągnięciu świętości: „Doskonałość jest punktem dojścia, a nie wyjścia”. (…) Eucharystia wkomponuje mnie w Ciało Chrystusa, bez tego jesteśmy na zewnątrz Kościoła, widzimy tylko struktury, tradycje i obyczaje. Z tego wynika jedność Kościoła. Nikt z Was nie zna tutaj wszystkich, a jesteście przecież jednym Ciałem. (…) Fakt, że Kościół jest Chrystusa, a nie nasz, jest siłą Kościoła. Inaczej mielibyśmy jednoosobowe kościoły, gdyż mierząc przez pryzmat ludzkiej oceny, wielu nie nadawałoby się do Kościoła. Największą władzę nad swoim Ciałem Jezus posiada na Krzyżu, bo może je wydać na ofiarę. To my jesteśmy tym Ciałem – Chrystus ma moc nas wydać na ukrzyżowanie. Stąd, kiedy krzyż staje się konkretną perspektywą przed człowiekiem, nie może mu powiedzieć „nie”, bo widzi na nim Chrystusa, swego władcę. Są takie momenty w życiu, kiedy to, co wybrałeś i ukochałeś, objawi Ci się jako krzyż – wtedy właśnie sprawdzi się, czy Bóg jest Twoim Królem.

Fragment wypowiedzi do mężczyzn zgromadzonych w Piekarach koło Krakowa
na weekendowym spotkaniu „Męski wymiar wiary”, 24 XI 2013 r.

Comments are closed.