Dom w Ewangelii (38)

Powrót z emigracji do Nazaretu

Ks. Edward Staniek

Dom, w którym Jezus dorastał i mieszkał przez blisko 30 lat był w Nazarecie. Tam bowiem Bóg polecił Józefowi wrócić z emigracji. Ewangelista Mateusz zaznacza, że i to było zapowiedziane w Starym Testamencie: A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia. Wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miały się spełnić słowa Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem” (Mt 2,19–23). Zastanawia to, że tak długiego okres z życia Jezusa na ziemi żaden z Ewangelistów nie dotknął. Syn Boga ukrył swój Boski majestat i uczestniczył w życiu ubogiej rodziny. Uczył się życia jako dziecko, uczęszczał do szkoły, miał kolegów i koleżanki, opanował zawód cieśli, był pracownikiem najemnym. Pomagał rybakom, kiedy mieli okres połowów, i rolnikom w siewie, w żniwach, w młocce. Pomagał w pracach w winnicy, gdy je przycinano i gdy zbierano grona, a nawet tłoczono. Pomagał pasterzom, gdy był czas strzyżenia owiec. Przypowieści, jakie opowiadał tłumom były zawsze pełne wiedzy o tym, co mówił, bo znał to z własnego doświadczenia. To ważny znak ewangelizacji. Dobrą Nowinę można przepowiadać jedynie językiem, jakim posługują się słuchacze. Ten język Jezus znał w stopniu doskonałym. Znał codzienne życie. Pomagał Mamie w prowadzaniu domu i pracach,w jakich uczestniczy każdy, kto kocha i buduje atmosferę miłości w swej rodzinie. W szabaty chodził do synagogi i wielbił Ojca Psalmami i czytaniem Pisma. Nikt nigdy nie zauważył nic z Jego Boskiego majestatu. Nie różnił się od swych kolegów niczym. Na pewno miał propozycje swatów, aby przyjął żonę, bo takie były zwyczaje, ale na to się nie decydował. To ukryte życie Jezusa jest dla nas najważniejszym wzorem. Każdy, komu zależy na tym, aby być dobrym synem, kolegą, sąsiadem, pracownikiem może się z Nim spotkać. Odnajdujemy Go w każdej rodzinie żyjącej sprawiedliwością i miłością. Mistrzynią tego domu była Jego Mama. Spotkanie z Nią mówi najwięcej, bo ona nigdy nie przepowiadała do tłumów, Ona nie uczyniła w swym życiu ani jednego cudu, Ona żyła miłością Boga i bliźnich, pełniąc wolę Ojca niebieskiego. Ten Dom w Nazarecie jest przez Jezusa postawiony jako ideał Jego Kościoła. Nad Jego słowami na temat swej Mamy zastanawialiśmy się już w poprzednich rozważaniach (por. Mt 12,46– 0). Trzeba zamieszkać przynajmniej na rok z Jezusem i Jego Matką w Nazarecie, aby odkryć codzienny wymiar ewangelicznego życia, które nie polega na cudach, ale na pełnieniu woli Ojca niebieskiego przez dwadzieścia cztery godziny dziennie.

Comments are closed.