Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (12)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

W opisie Przemienienia Pana Jezusa na górze czytamy: „Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić” (Łk 9,28). To zdanie możemy odnieść do małżeństwa i rodziny. „Wziął z sobą” – Pan Jezus bierze „z sobą” mężczyznę i kobietę w czasie zawarcia Sakramentu Małżeństwa i obiecuje być z nimi w realizacji powołania małżeńskiego i rodzinnego. „Wyszedł na górę, aby się modlić” – często życie małżeńskie jest raczej „schodzeniem z góry”. Na początku małżeństwa młodzi przeżywają pobyt „na górze”. Łączy ich silne uczucie, pragnienie bliskości, także fizycznej, widzą u siebie przede wszystkim zalety. Ale dość często zaczyna się wkrótce schodzenie w dół: życzliwość zamienia się w podejrzliwość, serdeczne rozmowy – w krzyk lub milczenie. Pan Jezus obecny w rodzinie prowadzi „w górę”, ku ofiarnej miłości, ku przebaczeniu i ku ustawicznemu przemienianiu się. „Aby się modlić” – jeśli małżonkowie, rodzina się modli, idą wszyscy „ku górze”. Gdy przestają się modlić, odzywa się egoizm, pycha, szukanie swojej racji. „To jest mój Syn wybrany, jego słuchajcie” (Łk 9,34). Modlitwa, indywidualna i wspólnotowa, jest słuchaniem głosu Chrystusa, Jego pouczeń, upomnień, słów pociechy i nadziei. Modlitwa czyni zdolnymi nasze serca do przyjmowania słowa Bożego i wypełniania – mimo naszej słabości – Bożej woli. „Jego słuchajcie” – często słuchamy tego, co mówią inni ludzie, świadomie czy bezmyślnie naśladujemy postępowanie – nie zawsze chrześcijańskie – naszych bliźnich, a nasze sumienie jest kształtowane przez środki przekazu, w których jest wiele pogaństwa, szczególnie w sprawach małżeństwa i rodziny: nietrwałość, życie wspólne bez ślubu, antykoncepcja, małodzietność, in vitro i wiele innych problemów związanych z życiem rodzinnym. Życie małżeńskie i rodzinne wielu współczesnych ludzi można opisać słowami św. Pawła: „Wielu… postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego… ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne” (Flp 3,18-19). Wszystko w życiu porządkuje pamięć o Bogu, o śmierci i sądzie wieczności: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie” (Flp 3,20). Modląc się codziennie w rodzinie za zmarłych, przypominamy sobie i bliskim o celu naszego życia. Tam zrealizują się słowa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy” (Łk 9,33). „Wiara, właśnie dlatego, że jest aktem wolności, wymaga… odpowiedzialności społecznej za to, w co się wierzy” (Benedykt XVI, Porta fidei, 10).

Comments are closed.