Tydzień liturgiczny

Drugi tydzień Wielkiego Postu 25 II–2 III 2013

Poniedziałek

Dn 9,4b–10; Łk 6,36–38

Słowo Boże: Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu… Trzeba pokonać własną pychę, by wyznać, żeśmy nie słuchali Boga. O ileż głębszej skruchy serca wymaga wyznanie, żeśmy nie słuchali proroków. Oto staje jakiś człowiek, którego słabość nietrudno zauważyć, i przemawia… jak prorok. I wymaga jak prorok. Napomina. Poucza. Sam nie jest bez winy… Ale Bóg może posłużyć się nawet kiepskim narzędziem, by przeprowadzić swój plan.

Modlitwa dnia: Boże, Ty dla zdrowia duszy poleciłeś nam opanować ciało, pomóż nam swoją łaską, abyśmy powstrzymywali się od grzechów i odpowiedzieli w ten sposób na wymagania Twojej miłości.

Wtorek

Iz 1,10.16–20; Mt 23,1–12

Słowo Boże: Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, stawajcie w obronie wdowy… Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone były jak purpura, staną się jak wełna. Od jednego słowa wezwania, przynaglenia i upomnienia, dziś skierowanego do człowieka, wszystko zależy. Jeśli pójdziemy za głosem Boga, niewyobrażalne staje się faktem. Agresywna w swej barwie purpura uzyskuje kolor pokoju na kształt białej wełny. Dusza ludzka może przemierzyć drogę od agresji do pokoju. Wystarczy pójść za głosem Pana.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, otaczaj swój Kościół nieustanną opieką, a ponieważ bez Ciebie śmiertelny człowiek upada, niech Twoja łaska powstrzymuje go od zła i kieruje ku zbawieniu.

Środa

Jr 18,18–20; Mt 20,17–28

Słowo Boże: Niegodziwi rzekli: „Chodźcie, uknujmy zamach na Jeremiasza. Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa”. Jeśli ludzie spotkają sprawiedliwego, wystawią na próbę jego sprawiedliwość. Jeśli znajdą szlachetnego, będą badać jego bezinteresowność. Jeśli napotkają uczciwego, nie omieszkają kusić go kompromisem z nieuczciwością. I jeśli spostrzegą człowieka wiary, nieraz spróbują podważyć jej sens. Można prosić, by Bóg chronił przed pokusami. Ale jeszcze bardziej trzeba prosić, byśmy wszelkie próby mieli siłę pokonać. To jest droga wzrostu.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, zachowaj w Twoich wiernych gotowość do pełnienia dobrych uczynków, udziel im doczesnej pomocy i doprowadź do życia wiecznego.

Czwartek

Jr 17,5–10; Łk 16,19–31

Słowo Boże: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który  w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce… Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją! Wmówiono nam, że jeśli robimy coś z przekonaniem, to mamy rację. Bo racja obiektywna nie istnieje. Słuszne jest to, co za słuszne sami uznamy. Wmówiono nam, że można pokładać ufność w człowieku, w sobie. I tak oto znaleźliśmy się na bezdrożu. Zabłąkani, bo nikt już nie mówi wyraźnie, jaki jest słuszny kierunek. Czy można poruszać się po drogach życia, nie rozeznając kierunków? Nie mając pewności, dokąd zmierzamy?

Modlitwa dnia: Boże, Ty miłujesz niewinność i przywracasz ją grzesznikom, zwracaj ku sobie nasze serca, abyśmy napełnieni gorliwością przez Ducha Świętego, byli mocni w wierze i wytrwali w działaniu.

Piątek

Rdz 37,3–4.12–13a.17b–28; Mt 21,33–43.45–46

Słowo Boże: Józef zatem udał się za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain… Gdy Józef przyszedł do swych braci, oni zdarli zeń jego odzienie,  długą szatę z rękawami, którą miał na  sobie. I pochwycili go, wrzucili go do studni. Skomplikowana była rodzina Józefa. Dwunastu braci z jednego ojca i czterech matek. Rodzina pełna napięć, podejrzeń, uprzedzeń, zazdrości. Trudny to dom, w którym miłość nie jest na pierwszym miejscu. Na jaw wydostają się egoizmy poszczególnych osób. I tak rodzi się walka inspirowana nienawiścią. Droga odwrotu to droga poszukiwania miłości za wszelką cenę, i mimo doznanych cierpień.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże,spraw, abyśmy oczyszczeni przez czterdziestodniową pokutę, w należytym usposobieniu ducha mogli dojść do zbliżających się Świąt Wielkanocnych.

Sobota

Pwt 26,16–19; Mt 5,43–48

Słowo Boże: Dziś twój Pan, Bóg, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Strzeż ich (…). Dziś uzyskałeś to, że Pan ci rzekł, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego nakazów, praw i rozporządzeń i słuchał Jego głosu. Bóg wybrał nas, byśmy byli Jego ludem. To wyjątkowa łaska. Pozwala się poznać, przemawia, wskazuje drogę. Przede wszystkim obiecuje swą obecność. Obecność Boga Ojca obok nas to pokój, bezpieczeństwo i miłość. Obecność, za którą się tęskni. Której wciąż za mało. Obiecana już się spełnia, jest faktem w codzienności. Trzeba uwierzyć. Bo dopiero przez wiarę nabiera ona wyraźnych kształtów.

Modlitwa dnia: Boże, wiekuisty Ojcze, zwróć ku sobie nasze serca, abyśmy szukając tego, co jedynie jest konieczne, i pełniąc uczynki miłości, oddawali Tobie należną chwalę.

Comments are closed.