W narodowym panteonie

Wielki miłośnik krakowskich starożytności

Widok na wzgórze wawelskie. Rysunek ołówkiem, ok. 1876. Zbiory DJM

Jan Alojzy Matejko zajmuje szczególne miejsce w panteonie wielkich Polaków. Pozostaje nie tylko postacią pomnikową, człowiekiem- instytucją, jednym z najpopularniejszych artystów epoki realizmu, ale i największym polskim malarzem historycznym o międzynarodowej sławie. Jego sztuka, choć wskazuje na wiele analogii ze współczesnym malarstwem europejskim, jest kreacją artystyczną na wskroś polską, przesiąkniętą duchem narodowego, romantycznego tchnienia. Wydaje się przy tym paradoksalną sytuacja, że choć w gronie komentatorów spuścizny XIX-wiecznego Mistrza z Krakowa, nieustannie trwa „spór o Matejkę” – zarówno mu współcześni, jak i potomni widzieli w nim twórcę i wizjonera niezwykle ekspresyjnych i sugestywnych dzieł. Doceniali misję „komentatora” i wnikliwego interpretatora ważnych wydarzeń, „prezentera”

Izydor Jabłoński, portret Jana Matejki, 1875, olej, fragment. Zbiory DJM

całej galerii postaci, naznaczonych piętnem tragicznych dylematów, ale i heroicznych postaw. Siłą talentu i pędzlem – podobnie jak Henryk Sienkiewicz piórem – potrafił je „ożywiać” i przywoływać nie tylko pokoleniom sobie współczesnym. Pomimo wielu emocji i kontrowersji jakie budziła i po dziś dzień budzi Matejkowska sztuka, on sam był i pozostał wzorem niezłomnego patrioty, wielkiego syna narodu, który „Europie przypomniał Polskę” zniewoloną zaborczą ingerencją. Niezgłębionym źródłem inspiracji twórczej był dla artysty Kraków wraz z jego zabytkami, atmosferą miejsca „gdzie wszystko jest Polską”. Tu się urodził i potem znaczną część swojej twórczości i pozaartystycznej działalności mu poświęcił. Atmosfera domu rodzinnego i umiłowanie – jak wówczas mawiano – krakowskich starożytności, odcisnęły niezatarte piętno na jego widzeniu, ocenie i zafascynowaniu zastanymi pomnikami przeszłości. W murach miasta, w którym wzrastał, w jego świątyniach, zaułkach Starówki, zabytkach architektury zapisana była historia państwa i narodu. Spoglądał na to wielkie dziedzictwo nie tylko okiem artysty, ale i konserwatora. Bardzo zaangażowany w ochronę i obronę miejskich zabytków, był współautorem ich konserwacji, wreszcie projektował ich przebudowę. Należał do Komitetu Odbudowy Wawelu, brał udział w restauracji Sukiennic i kościoła Mariackiego. Z niewyczerpaną energią rysował i malował ukochane miasto. W nim też prezentował w pierwszej kolejności każde swoje nowe dzieło – w salach magistratu, pałacu Larischa, we wspaniale odrestaurowanych w roku 1879 Sukiennicach. Fascynacja pięknem i atmosferą Mariackiej fary, zwłaszcza ołtarzem Wita Stwosza, w którego renowacji uczestniczył, przyczyniły się do

Szkic do obrazu Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem, 1871 olej na tekturze. Zbiory DJM

zaprojektowania całkowicie bezinteresownie wspaniałej polichromii, która stanowi jedno z największych dzieł polskiego malarstwa monumentalnego. Do religijnych motywów, artysta włączył herby ziem polskich, godła krakowskich cechów i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uczelni, której w 1887 został honorowym doktorem, kilkakrotnie darował swoje dzieła – w A uli Collegium Novum wisi jego Kopernik. Nie spełniło się jednak jego marzenie namalowania polichromii do Katedry Wawelskiej. Jego wawelskie fascynacje stały się tym potężniejsze, gdy w 1869 r. odkryto w Katedrze grób ostatniego króla z dynastii Piastów – Kazimierza Wielkiego. Matejko był obecny przy komisyjnym otwarciu grobowca. Wykonał wówczas szkic czaszki monarchy oraz insygniów koronacyjnych. Brał także udział w otwarciach innych grobów królewskich. Jego wielką zasługą jest także uratowanie przed usunięciem z Katedry głównego, barokowego ołtarza z 1650 r. Nie zdołał jednak uchronić przed – jak się wyraził „barbarzyństwem” wyburzenia – średniowiecznego kościółka Świętego Ducha, z uwagi na wyznaczoną tu lokalizację Teatru Miejskiego. W geście protestu i oburzenia odesłał władzom miasta swój dyplom honorowego obywatela Krakowa. Matejko zmarł 120 lat temu, u progu nowych czasów. Do końca wierzył, że sens sztuki polskiej związany jest z jej służebną rolą w stosunku do narodu. Mistrz stworzył szkołę malarstwa historycznego, ale wraz z jego śmiercią okres historyzmu zaczął powoli wygasać. Nie ulega wątpliwości, że wywarł wielki wpływ na artystyczną drogę życia wielu swoich uczniów, będąc przez 20 lat (1873– 93) profesorem i dyrektorem SSP. Twórczość dwóch najwybitniejszych – Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera, choć związana z nową epoką, wyraźnie, lecz u każdego odmiennie odzwierciedla wpływy Mistrza. Są one czytelne i przywoływane w całym XX wieku.

Comments are closed.