Tydzień liturgiczny

OKRES BOŻEGO NARODZENIA 6–11 I 2014

Poniedziałek

Iz 60,1–6; Ef 3,2–3a.5–6; Mt 2,1–12

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO

Słowo Boże: Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. Potrzeba wyjątkowej pokory serca i odwagi umysłu, by wykonać gest mędrców. Tajemniczy przedstawiciele narodów pogańskich tak bardzo ufali słowu Boga, że nie zdeprymowała ich prostota stajni, młody wiek Króla, ani konieczność wędrowania do odległej krainy. Wiedzieli jedno: skoro prowadzi sam Bóg, nie wolno się zatrzymać

Modlitwa dnia: Boże, Ty w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już przez wiarę, zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego majestatu.

Wtorek

1 J 3,22–4,6; Mt 4,12–17.23–25

Słowo Boże: Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan. Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”. Lekceważona ziemia pogan dostępuje wyjątkowej łaski: to w niej zamieszkuje Jezus, światłość świata. Tam, gdzie panuje mrok, gdzie panoszy się śmierć, pojawia się światło nowej nauki – światło Ewangelii. To dziwne, jak zatwardziałość serca tych, którzy mieli prawo pierwszeństwa, sprawia, że pozostający daleko wyprzedzają ich w postępowaniu za głosem Pana.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, niech blask Twojej chwały oświeci nasze serca, abyśmy mogli przez ciemności tego świata dojść do krainy wiecznej światłości.

Środa

1 J 4,7–10; Mk 6,34–44

Słowo Boże: A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”. Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”. Widok bezradności wyjątkowo skutecznie pobudza Serce Zbawiciela do okazania miłosierdzia. Także wówczas, gdy prośba przyjmuje kształt ukrytej tęsknoty. Pan nasz zna nasze pragnienia i nasze niedole. Jeśli rzeczywiście zależy nam na ich rozwiązaniu, On niechybnie przyjdzie z pomocą. Lecz czy jesteśmy gotowi przyjąć Jego pomoc w sposób, jaki On zamierzył? Modlitwa dnia: Boże, Twój Jednorodzony Syn ukazał się w naszym ludzkim
ciele, spraw, aby Zbawiciel, który zewnętrznie był do nas podobny, przekształcił nas wewnętrznie.

Czwartek

1 J 4,11–18; Mk 6,45–52

Słowo Boże: Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Jezusowe kroczenie po falach mogło wydać się swoistą grą. Uczniowie znali Go jako człowieka, który fizycznie nie wyróżniał się niczym, doświadczał zmęczenia jak inni. Dlaczego tym razem Jezus pokazuje coś nadzwyczajnego? To powolne otwieranie uczniów na prawdę, która przekracza granice określone codziennym doświadczeniem. To mały krok w kierunku pełniejszej wiary.

Modlitwa dnia: Boże, światłości wszystkich narodów, udziel nam trwałego pokoju i spraw, aby w naszych sercach pełnym blaskiem zajaśniało światło prawdy, które oświecało dusze naszych ojców.

Piątek

1 J 4,19–5,4; Łk 4,14–22a

Słowo Boże: Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie…”. Słowo Boże jest najlepszym wyjaśnieniem tego, co przeżywa człowiek. Jest także otwarciem nowych perspektyw. Wyznacza kierunek. Tak przyjął słowo Boże Jezus. Dla Niego było potwierdzeniem misji, której świadomość już miał. Dla nas zwykle jest wprowadzeniem w to, co nowe, ale też i utwierdzeniem na drodze. Słowo Boże – nie można go zlekceważyć.

Modlitwa dnia: Boże, Ty przez swojego Syna objawiłeś wszystkim narodom blask wiekuistej mądrości, spraw, abyśmy coraz głębiej poznawali chwałę naszego Odkupiciela i doszli do wiecznej światłości.

Sobota

1 J 5,5–13; Łk 5,12–16

Słowo Boże: Gdy Jezus przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus wyciągnął rękę i dotknął go mówiąc: „Chcę, bądź oczyszczony”. W prośbie człowieka chorego na trąd nie było wątpliwości. Odwołując się do decyzji Jezusa okazał głębokie zaufanie. W pokornej prośbie wyrażonej słowami ukrył gorące pragnienie swej duszy, całkowite oddanie się do dyspozycji Jezusa. Krótka i konkretna prośba okazuje się być głęboką modlitwą, która Bogu nie pozwala milczeć.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, ty za pośrednictwem gwiazdy objawiłeś narodzenie Zbawiciela świata, udzielaj nam swojego światła, abyśmy coraz głębiej poznawali tę tajemnicę.

Comments are closed.