Tydzień liturgiczny

PIERWSZY TYDZIEŃ ZWYKŁY 13–18 I 2014

Poniedziałek

1 Sm 1,1–8; Mk 1,14–20

Słowo Boże: Przechodząc brzegiem Jeziora Galilejskiego ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja (…). Jezus rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Każdy, zachowując swój stan, swoją pracę i zainteresowania może włączyć się w dzieło zbawienia swych braci, o ile zrozumie, że dla człowieka najważniejszą sprawą jest życie wieczne. Choćby dziś sen z oczu spędzały inne, niebłahe sprawy, to jednak sprawa ostatecznej przyszłości, sprawa zbawienia jest na miejscu pierwszym.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spełnij z ojcowską dobrocią pragnienie modlącego się ludu: daj mu poznać, co należy czynić, i udziel siły do wypełnienia poznanych obowiązków.

Wtorek

1 Sm 1,9–20; Mk 1,21–28

Słowo Boże: Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on głośno wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Mówimy o nerwicy, depresji, natręctwie… Potrafimy opisać szereg chorób o charakterze psychicznym. Lecz z trudem przychodzi nam opisać choroby ludzkiego ducha. A przecież to one są największym problemem. Chora dusza bezradnie woła o pomoc. Problem narasta, gdy chory niezdolny jest do szukania właściwej pomocy. Kto zaprowadzi chorego do Jezusa?

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spełnij z ojcowską dobrocią pragnienie modlącego się ludu: daj mu poznać, co należy czynić, i udziel siły do wypełnienia poznanych obowiązków.

Środa

1 Sm 3,1–10.19–20; Mk 1,29–39

Słowo Boże: Nad ranem, gdy było jeszcze ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Wydawało się, że na nic już nie ma czasu, ale Jezus potrafił wstać wcześnie rano, by w miejscu osobnym podjąć modlitwę. Doba to 24 godziny. Zawsze znajdujemy czas na pracę, na posiłki, nie rezygnujemy z odpoczynku, a przy tym i tak nie potrafimy uniknąć marnowania cennych minut. Lecz co z czasem na modlitwę? Brak czasu dla Boga to nic innego, jak brak miłości.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spełnij z ojcowską dobrocią pragnienie modlącego się ludu: daj mu poznać, co należy czynić, i udziel siły do wypełnienia poznanych obowiązków.

Czwartek

1 Sm 4,1–11; Mk 1,40–45

Słowo Boże: Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Cóż za człowiek! Doświadczony chorobą nie utracił nadziei. Gdy tylko pojawiła się choćby nikła szansa na lepszy los, poprosił – zapewne nie po raz pierwszy. Bez natarczywości, z pokorą i zaufaniem. Prośba okazała się skuteczna. Nie odkładajmy szlachetnych pragnień na półkę, nawet jeśli przez dłuższy czas nie widać ich spełnienia.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spełnij z ojcowską dobrocią pragnienie modlącego się ludu: daj mu poznać, co należy czynić, i udziel siły do wypełnienia poznanych obowiązków.

Piątek

1 Sm 8,4–7.10–22a; Mk 2,1–12

Słowo Boże: Wtem przyszli do Jezusa z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Trzeba było śmiałej decyzji, by wziąć sparaliżowanego na łóżko i spuścić przed Jezusem przez otwór w dachu. Trzeba było szukać niezwyczajnej drogi, by dostać się do Proroka z Nazaretu. Wiara pokazała sposób dotarcia do upragnionego miejsca. I nas wiara zaprowadzi tam, gdzie Jezus będzie mógł okazać nam miłosierdzie. Oby tylko była wystarczająco żarliwa.

Modlitwa dnia: Boże, Ty powołałeś świętego Antoniego, opata, na pustynię, aby Ci służył z podziwu dogodną gorliwością, spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy wyrzekali się samych siebie i miłowali Ciebie ponad wszystko.

Sobota

1 Sm 9,1–4.17–19; 10,1a; Mk 2,13–17

Słowo Boże: Gdy Jezus siedział przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało wraz z Jezusem i Jego uczniami. Niektórzy uczeni w Piśmie spośród faryzeuszów mówili: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?”. Siedzi z celnikami i grzesznikami, z marginesem społecznym. Czego szuka w kręgu potencjalnych przestępców? Szuka człowieka. Człowieka zagubionego, duchowo chorego, z pokręconym życiorysem… To nie ten ktoś obok, ten inny. To ja. To mnie, zagubionego, zranionego własnym błędem szuka Pan. Panie, oto jestem tu, ja grzesznik. Przyjdź.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, spełnij z ojcowską dobrocią pragnienie modlącego się ludu: daj mu poznać, co należy czynić, i udziel siły do wypełnienia poznanych obowiązków.

Comments are closed.