Imiona Jezusa (29)

Alfa i Omega

Ks. Edward Staniek

„Jam jest Alfa i Omega” (por Ap 1,8; 21,6; 22,13). W Apokalipsie jest podane imię Jezusa – „Alfa i Omega”. W polskim języku to imię jest najlepiej oddane wyrażeniem, jakim się czasem posługujemy, mówiąc: od A do Z. Nim chcemy podkreślić, że dzieło jest wykonane od początku do końca. Takie też znaczenie ma imię Jezusa, nawiązujące do alfabetu greckiego przez podanie pierwszej i ostatniej litery. Jeden raz Jan zestawia dwa imiona Jezusa: „Alfa i Omega”, oraz „Początek i Koniec” (Ap 21,6). Polskie wyrażenie – od A do Z – jest bliższe tego ujęcia. Ponieważ jednak zatrzymujemy się nad imionami Jezusa, trzeba je oddzielić, bo jedno i drugie odsłania nieco inny wymiar bogactwa, jakie się w nich kryje. W Jezusie jest cały alfabet, a więc wszystkie słowa, jakie można napisać. Alfabetem posługuje się słowo pisane, mówione ma sylaby, a one są bardziej związane z dźwiękiem niż ze słowem. Z dźwięków powstaje słowo mówione, z liter słowo pisane. Odkrycie Jezusa w imieniu „Jam jest Alfa i Omega” jest potrzebne do właściwego odczytania tekstu Pisma Świętego. Kto zna alfabet hebrajski, grecki, rzymski czy polski, ten może czytać teksty pisane w danym języku. Precyzowaniem tekstów zajmują się filolodzy i trzeba im nieustannie dziękować za to, co czynią. Wszystkie słowniki są ich dziełem, a bez słownika nie ma możliwości wejścia w bogactwo języka. Filolodzy ustalają zakres słowa, odczytując je w kontekście, w jakim jest napisane. Tak też czytali Pismo Święte Starego Testamentu uczeni w Piśmie, a Jezus prowadził z nimi polemiki, bo On znał duchowy wymiar tych tekstów. Dlatego Janowi, piszącemu dla Greków, powiedział, że jest Alfą i Omegą, czyli, kto chce wejść w teksty natchnione przez Ducha Świętego – pisane tak w Starym, jak i Nowym Testamencie – może to uczynić jedynie przez osobiste spotkanie z Jezusem, który jest duchowym alfabetem tych tekstów. Kto się z Nim nie spotka, będzie tylko odczytywał je w wymiarze filologicznym i historycznym. Będzie miał w rękach szatę Jezusa, ale nie będzie miał w rękach – Jego ręki, a w sercu – Jego serca. Komukolwiek zależy na odczytaniu bogactwa zawartego w tekstach natchnionych, ten zabiega o osobiste spotkanie z Jezusem, który jest pełnym alfabetem tekstu Bożego, czyli świętego. Tym kluczem, bo tak Jezus przedstawia siebie mówiąc, że jest Alfa i Omega, można odczytać wszystkie księgi napisane przez Boga. Jezus jest alfabetem świata duchowego, i ten, kto tego alfabetu nie zna, nie jest w stanie wejść w jego bogactwo. Ten, kto Jezusa spotka osobiście, ma klucz do odczytania wszystkich słów, jakimi Bóg posługuje się celem wyjawienia nam bogactwa swego świata i zadań, jakie w nim nam wyznacza. Kto nie zna tego alfabetu, ten nic ze świata ducha nie rozumie, bo wszystko mierzy słowami języka ludzkiego, a nie Boskiego. Jezus, jak już wiemy, jest Słowem Boga skierowanym do nas. Za to Słowo trzeba Bogu nieustannie dziękować. Wiara jest dziękczynieniem za bogactwo zawarte w Objawieniu, a przecież pełnia tego Objawienia, jak w alfabecie, jest zawarta w Jezusie. Jam jest Alfa i Omega!

Comments are closed.