Tydzień liturgiczny

TRZECI TYDZIEŃ ZWYKŁY 27 I–1 II 2014

Poniedziałek

2 Sm 5,1–7.10; Mk 3,22–30

Słowo Boże: Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. Grzech przeciw Duchowi Świętemu jest „grzechem wiecznym”, nie będzie nigdy odpuszczony. To sygnał, że najgorsza z możliwych katastrof w życiu ludzkim jest możliwa. Można się tak zapętlić w swoim sumieniu, że czytelne dobro ogłosimy jako zło, a zło podniesiemy do rangi sukcesu. Czy takim zapętleniem sumienia nie są „cywilizacyjne osiągnięcia”, jak eutanazja czy aborcja?

Modlitwa dnia: Boże, Ty w sercu błogosławionego Jerzego, biskupa, rozpaliłeś płomień miłości do Chrystusa i Kościoła, spraw, prosimy, abyśmy za jego przykładem i wstawiennictwem wiernie naśladowali Chrystusa i wielkodusznie poświęcali nasze życie budowaniu Jego Mistycznego Ciała.

Wtorek

2 Sm 6,12b–15.17–19; Mk 3,31–35

Słowo Boże: I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. Tworzyć bliskość dwóch serc – to zawsze wielka wędrówka pełna zakrętów, ślepych zaułków, także bezdroży. Z trudem zdobywane doświadczenie jest tu najlepszym nauczycielem. Budować bliskość wobec Serca Jezusowego – tu także liczy się doświadczenie, które obnaża pułapkę złudzeń i uczy ufać słowu, które On powiedział. Słuchając, powrócimy z każdego bezdroża.

Modlitwa dnia: Boże, źródło mądrości, dzięki Twojej łasce święty Tomasz z Akwinu gorliwie dążył do świętości i odznaczał się głębokim poznaniem prawd objawionych, spraw, abyśmy zrozumieli jego naukę i naśladowali jego czyny.

Środa

2 Sm 7,4–17; Mk 4,1–20

Słowo Boże: Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych … Tak wiele ziaren słowa Bożego pada na ludzkie serca. Ile pozostaje bezowocnymi? A i te, które zakiełkowały, zbyt często w krótkim czasie usychają. Lecz Bóg jest hojnym siewcą. Nadal rzuca ziarna słowa licząc, że któreś z nich wreszcie wyda plon. Nawet nie ten największy. Lecz to nie stanie się bez naszej troski. Zbyt łatwo potok słów ludzkich może zniszczyć słowo Boga.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Twojego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki.

Czwartek

2 Sm 7,18–19.24–29; Mk 4,21–25

Słowo Boże: Czy po to wnosi się światło, by je pozostawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Co ukryte, wyjdzie na jaw. Rzeczą najbardziej skrywaną przez ludzi są motywy działania. Łatwo zanurzyć się w iluzję o własnej dobroci, życzliwości, uczciwości, bezinteresowności, szlachetności, sprawiedliwości czy prawości… A przecież skrzętnie skrywane motywy naszych czynów staną się znane. Lepiej sami poznajmy je dziś, byśmy kiedyś nie ulegli zaskoczeniu.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem
według swego upodobania, abyśmy
w imię Twojego umiłowanego Syna,
mogli obfitować w dobre uczynki.

Piątek

2 Sm 11,1–4a.5–10a.13–17.27c; Mk 4,26–34

Słowo Boże: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Maleńkie ziarno wiary, posiane w ludzką duszę w czasie Chrztu, kryje w sobie moc zdolną ukształtować w człowieku wszystko, co istotne: myślenie, pragnienia, postawę wobec drugiego człowieka i względem obowiązków, powołanie życiowe, umiejętność pokonywania trudności, sztukę dokonywania wyborów. Maleńkie ziarno wiary… oby tylko mogło wzrosnąć.

Modlitwa dnia: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Bosko na ojca i nauczyciela młodzieży, spraw, abyśmy zapaleni taką sama miłością, starali się o zbawienie bliźnich i służyli Tobie samemu.

Sobota

2 Sm 12,1–7a.10–17; Mk 4,35–41

Słowo Boże: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”. On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!”. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”. Ile razy pojawia się ten sam zarzut: jest obojętny! A przecież On nie spogląda na nas z góry czy z odległego dystansu. Stanął dokładnie pośród nas. Dzielił i nadal dzieli nasz los, nasze zmagania, zwycięstwa i porażki. Jeśli zwyciężamy, to zwycięża także On. Jeśli ponosimy klęskę, On także doznaje klęski. Jeśli walczymy, i On walczy w nas. Nie, tu nie może być mowy o obojętności.

Modlitwa dnia: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania, abyśmy w imię Twojego umiłowanego Syna, mogli obfitować w dobre uczynki.

Comments are closed.