Imiona Jezusa (32)

Korzeń Jessego

Ks. Edward Staniek

Imię Jezusa – Korzeń Jessego – odsłania tysiąc lat historii Jego rodu. Jesse był ojcem Dawida. O n jeszcze n ie był królem. Tę godność otrzymał z polecenia Boga jego syn i dlatego ile razy jest mowa o Jezusie jako Synu Dawida, zawsze dotykamy królewskiej władzy. W imieniu Korzeń Jessego, nie chodzi o władzę, ale o głębię korzenia z jakiego wyrasta zarówno Jesse, jak i Jezus. Historycznie rzecz biorąc to Jesse był korzeniem Jezusa, a nie Jezus jego korzeniem. Tymczasem imię nadane Jezusowi świadczy o tym, że to On był korzeniem z którego wyrośli Jesse i jego ród. Takie imię Jezusa ujawnia prawdę o odwiecznym planie Boga, który przez swego Syna wszedł w historię ludzkości. Syn Boga od wieków wiedział, że Jesse będzie Jego pradziadkiem. To ze względu na Jezusa Jesse znalazł się w głównym nurcie dziejów zbawienia świata. On po śmierci czekał na Jezusa w otchłani i gdy się pojawił, radość z takiego Potomka była nieopisana. Jest to ważne, gdy śledzimy próby niszczenia Jezusa i Jego dzieła. Można ściąć drzewo i zrównać z ziemią, ale jeśli ono ma głęboki korzeń, to odrośnie. Imię Jezusa – Korzeń Jessego mówi o wkorzenieniu Jezusa w historię świata i gwarantuje jego niezniszczalność. Ataki mogą być wymierzone w widzialne dzieło Jezusa, jakim jest Jego Kościół, ale nawet jeśli go zrównają z ziemią, to i tak go nie zniszczą, bo korzenia nie są w stanie wyrwać. Obecność Jezusa w historii jest wydarzeniem, które denerwuje wielu wrogów chrześcijaństwa. Ścinają co mogą, ale sami się przekonują, że im bardziej ścinają, tym więcej dobra robią dla całego drzewa, jakim jest Kościół. On wówczas traktuje te uderzenia jako zabiegi ogrodnika pielęgnującego sad. Co roku przycina gałęzie, aby owoce były piękniejsze, a drzewo miało więcej energii. Korzeń Jessego to nie tylko karta z historii Izraela i Jezusa, to również ważna karta historii Kościoła i każdego ucznia Chrystusa. Można podejść do Jezusa, aby z Nim porozmawiać na temat historii własnego życia, rodziny i narodu. Umiejętność dostrzeżenia bogactwa historycznych wydarzeń pozwala coraz szybciej i łatwiej odczytywać to, co się dzisiaj dzieje. Historia jest księgą objawienia zarówno wielkich tajemnic Boga i Jego świata, jak i tajemnic nieprawości, czyli różnych sideł zastawianych na sprawiedliwych, żyjących w każdym pokoleniu. Sprawiedliwi zawsze są, aby objawiać innym, na czym polega prawdziwa sprawiedliwość. Niewielu z nas potrafi wskazać swego pradziadka żyjącego tysiąc lat temu. Jezus mógł to uczynić. Skoro nazwano Go Korzeniem Jessego, brał odpowiedzialność za zbawienie wszystkich potomków swego pradziadka. Jezus chce, abyśmy mając na uwadze zbawienie innych pamiętali, że wielu naszych krewnych czeka na pomoc w ich ocaleniu. Możemy to czynić w imię miłości, jaką On nas darzy, a my Jego. Zbliżamy się do 1050-lecia chrztu Polski. Warto w duchu wiary powtórzyć sobie tę historię, bo jest ona pisana krwią, czarnym atramentem, ale i złotymi zgłoskami. Należymy do spadkobierców Mieszka I oraz jego żony, którzy zadecydowali, by podejść do chrztu i poprosili o to swoich podwładnych. Rocznica wzywa do zastanowienia się nad bogactwem chrztu i odpowiedzialnością za nie. Każdy uczeń Jezusa winien przenieść bogactwo serca wypełnionego obecnością Jezusa i jeśli wchodzi w dojrzałość, winien z pełną świadomością, nie szczędząc trudu, prowadzić ludzi do tego bogactwa. Jeśli to uczyni, najważniejsze zadanie na ziemi wykonał. Pokrewieństwo duchowe to jeden z najpiękniejszych wątków historii zbawienia.

Comments are closed.