Relacje państwo–Kościół

W przestrzeni publicznej zauważalne jest coraz częstsze kwestionowanie zasad moralności i praw natury. Prawd wiary ludzie niewierzący dziś nie kwestionują, bo nie mają do tego żadnego tytułu. Mocno kwestionują natomiast zasady etyki, moralności, prawo Boże, prawo natury. Także tu Kościół nie może milczeć. (…) Jedną z nierozwiązanych wciąż spraw w obustronnych relacjach jest kwestia statusu nauczania religii w szkole. W moim przekonaniu jest to pierwszy punkt niepokoju, o którym musimy mówić i przypominać, i który pokazuje, dokąd zmierza ten rząd. To jest bardzo niebezpieczne. Religia powinna być przedmiotem do wyboru, ale zapisanym w ramach przedmiotów obowiązkowych. Dzisiaj przesuwa się ten przedmiot poza siatkę, próbując szukać różnych wyjaśnień. To demaskuje nieszczerość, albo pokazuje, że rzucono nam wyzwanie. (…) Są też przejawy dobrej woli, jest prowadzony dialog, liczenie się z Konkordatem. Natomiast woli rozwiązywania spraw na rzecz dobra wspólnego, nawet narażając się na oskarżenia, do końca chyba nie ma.

Fragment wypowiedzi przed wizytą biskupów „Ad limina
Apostolorum”, Warszawa, 26 I 2014 r.

Comments are closed.