Powrót do źródeł

Nasz pobyt w Rzymie ma w sobie coś z powrotu do źródeł sprzed podziałów na Wschód i Zachód. Wracamy do miejsc, gdzie rodziła się nasza wiara, która przekraczając krąg kultury żydowskiej wchodziła w relację z cywilizację rzymską. Wobec imponującej kultury rzymskiej, najważniejsze dla nas są świadectwa Apostołów, którzy patrzyli na życie i śmierć Zbawiciela. (…) Chrześcijanin nie zamyka nigdy oczu na otaczającą go rzeczywistość ani tym bardziej nie traci nadziei na siłę dobra drzemiącą w sercach ludzkich. Już św. Augustyn z właściwym sobie poczuciem realizmu zauważał, że Kościół ma dzieci pośród swoich wrogów i wrogów pośród swoich dzieci. (…) Czy nasze przybycie tutaj do bazyliki nie powinno stać się najbardziej ożywczym źródłem większego życia wiarą? Zwłaszcza że każdy człowiek zachowuje szczególną wrażliwość, a nawet tęsknotę za oczyszczeniem i przebaczeniem, które prowadzi do duchowego uzdrowienia. Tak jak wielu ludzi, wszyscy szukamy przebaczenia. Każdy z nas także na nie czeka. Szuka i nie może dosłyszeć tego zaproszenia, że wszystko jest przebaczone i zapomniane.

Fragment homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w bazylice św. Jana na Lateranie, Rzym, 5 II 2014 r.

Comments are closed.