Imiona Jezusa (35)

Głowa Kościoła

Ks. Edward Staniek

Kościół dla św. Pawła to Ciało Chrystusa, a On jest jego Głową (por 1Kor 11,3; Ef 1,10 i 20; 5,23; Kol 2,10). Ciało jest idealną harmonią wielości i jedności. Każdy organ ma w nim swe zadania. Wszystkie organy żyją dla całego ciała, a ciało żyje dla każdego z nich. Jest to piękny obraz Kościoła jako środowiska życia, jakie możemy obserwować spoglądając na własne ciało i doświadczając, jak ważne jest zdrowie każdego organu. W tym Ciele trzeba się odnaleźć, bo Jezus wyznacza w nim każdemu z nas zadania i oczekuje, że będziemy szczęśliwi żyjąc dla innych, a inni żyjąc dla nas. Jeśli ktokolwiek zaczyna stawiać innym wymagania, aby żyli tylko dla niego, już popełnia błąd. Bo jeśli nawet nie żyją dla innych, to oni są chorzy, a on ma żyć dla nich, aby zostali uleczeni. Paweł pisze o ciele w znaczeniu dostępnym dla każdego. Współczesna medycyna odsłania jego tajniki i jednogłośnie stwierdza, że ideałem jest to, aby w nim wszystko było na swoim miejscu i pełniło zadania, jakie ma wyznaczone. Przy tym spojrzeniu św. Paweł nazywa Jezusa Głową Ciała, czyli Kościoła. Wiemy jaką rolę pełni nasza głowa w ciele. Ona w wielkiej mierze, przez system nerwowy, steruje całym organizmem, a zarazem ona pozwala odkryć zadania, jakie nasze ciało ma wyznaczone przez Ojca Niebieskiego na ziemi. Spotkanie z Jezusem jako Głową Ciała, pozwala spojrzeć na instytucję kościelną tak, jak tego pragnie Bóg. Przełożeni, czyli ludzie sprawujący w niej władzę są jak nerw podłączony do Głowy, czyli do Jezusa i mają przekazać impuls Głowy temu organowi, za który odpowiadają. Podłączenie przełożonych w Kościele do Chrystusa jako Głowy, jest najważniejszym ich zadaniem. Tym się różnią instytucje świata od Kościoła, że w nich mający władzę decyduje o wszystkim. W Kościele żaden przełożony nie decyduje o niczym, bo tym, kto decyduje jest Chrystus, gdyż On jest Głową. Oni o tyle sprawują władzę w duchu Ewangelii, o ile są podłączeni do Jezusa i w każdej sytuacji przekazują impuls do Niego o sytuacji, w jakiej się znajdują, a On impulsem odpowiada do nich. Oni wówczas przekazują polecenie Głowy pozostałym komórkom organu, za które odpowiadają. Kto w Kościele nie widzi Jezusa jako jego Głowy, ten nie widzi Jego Kościoła. Kto usiłuje Kościół traktować, jak wszystkie inne instytucje na ziemi, ten wchodzi w myślenie tego świata i nie jest w stanie dostrzec wielkości Kościoła Chrystusowego. Nastawienie wiernych na posłuszeństwo Jezusowi „tu i teraz” jest cennym znakiem zdrowia danej komórki, czy nawet organu Ciała. Oni oczekują od swych przełożonych czytelnego impulsu, czyli decyzji, jaką podejmuje Jezus w chwili obecnej. Jezus jako Głowa jest z nami do końca świata i objawia się przez swój Kościół. Wszystkie kryzysy w dziejach Kościoła polegają na zapomnieniu o tym, że Jezus jest Jego Głową i na działaniach na własną rękę. Z Ewangelii znamy zasady, jakimi kieruje się Jezus, jak np. ubóstwo ducha, miłosierdzie, pomnażanie talentów, ofiara… To są zasady jakimi żyje On i Jego Kościół. Ile razy wierni w Kościele przechodzą na zasady tego świata, oddalają się od Jezusa. W takich kryzysach odnowa idzie po linii odkrywania Jezusa jako Głowy Kościoła i podporządkowaniu się Jemu, bo On idealnie zna wszystkie układy i sytuacje, w jakich Jego Kościół żyje. Jego decyzje są zawsze nastawione na szybki powrót do zdrowia całego organizmu jakim jest Jego Ciało.

Comments are closed.