Imiona Jezusa (37)

Król Żydowski

Ks. Edward Staniek

Nad głową Jezusa na krzyżu był przybity napis: „Jezus Nazarejski Król Żydowski”. Tak Piłat uzasadnił wydany przez siebie wyrok. Arcykapłani chcieli, aby poprawił napis, bo nie uznawali Jezusa za swego Króla, oskarżali Go o to, że się czyni ich Królem. Piłat nie zmienił napisu. On po rozmowie z Jezusem, gdy na pytanie: Czy ty jesteś królem, Jezus odpowiedział: „Tak, jestem” Piłat uznał, że mu to wystarcza do wydania wyroku. W Cesarstwie nikt nie mógł być królem jeśli nie był uznany przez Rzym. Jezus przyjął ten tytuł. Rzymianie wykpili Go jako Króla nakładając na Jego głowę koronę z cierni, dając Mu do ręki zamiast berła trzcinę i bijąc Go po głowie. Poranione biczowaniem plecy przykryli czerwonym łachmanem. Jezus przyjął jako Król hołd, jaki mu żołnierze złożyli. Dał tym przykład, że w imperium ciemności, gdzie najwyższą władzę sprawuje Książe tego świata, taki los czeka każdego, kto opowie się po Jego stronie. Upokorzenie jest codziennym chlebem ucznia Jezusa. Odkrył to bł. ks. Jan Balicki, skoro hasłem każdego jego dnia były słowa psalmu: „Dobrze, Panie, żeś mnie upokorzył”. On wiedział co znaczy opowiedzieć się po stronie Jezusa. Św. S. Faustyna napisała, że prawda chodzi w cierniowej koronie. Ona też w Jezusie ubranym w cierniową koronę odkryła swój los. Spotkanie z Jezusem Królem Żydowskim pomaga w odczytaniu Ewangelii w jej politycznym wymiarze. Izraelici odrzucili Jezusa jako Mesjasza, bo oni czekali na Króla, który wyzwoli ich z niewoli politycznej, czyli spod okupacji Rzymu i zamieni ich państwo w imperium liczące się na ziemi jako najdoskonalsze. Jezus znalazł się w trybach polityki i ginie jako jej ofiara. Politycy takiego Króla nie potrzebują. Wszelkie rozmowy z Jezusem na tematy polityczne mogą być prowadzone z Nim tylko wtedy, gdy On jako Król w cierniowej koronie odbiera hołd. Jezus był ponad polityką, bo On ma swoją politykę, której żadna polityka, z jaką mamy do czynienia na ziemi nie uznaje. Drugim ważnym wymiarem spotkania z Jezusem jest świadomość, że On jest Królem Żydowskim, bo jest synem Dawida, któremu Bóg zapowiedział następcę na królewskiej stolicy. To, że rodacy do dziś nie uznają Go za swego Króla, przy ich wyczekiwaniu na objawienie majestatu Mesjasza, jest zrozumiałe. Tylko ten, kto przyjmie łaskę wiary i uzna podwójne przyjście Syna Bożego na ziemię, jedno ukryte, drugie chwalebne, ten może w Nim widzieć Króla Żydowskiego. Tylko głęboko wierzący rozumie napięcie, jakie istnieje między Izraelitami i Kościołem Jezusa. To wydarzenie w pretorium Piłata daje odpowiedź na wiele pytań dotyczących tego napięcia. Trzeci ważny wymiar, to rozmowa z Jezusem na temat podejścia podwładnych do niesprawiedliwych wyroków władz cywilnych. Jezus chce, abyśmy byli na nie przygotowani i nie dziwili się nimi, ani nie mieli pretensji o nie do ludzi sprawujących władzę. To jeden z mechanizmów władzy, z jaką mamy do czynienia na ziemi. Należy się cieszyć, gdy jest ona na miarę swoich możliwości sprawiedliwa, ale jeśli nie jest, to nic dziwnego, należy się wówczas zachować jak On, czyli przyjąć niesprawiedliwe wyroki. Do tego jednak trzeba dorosnąć. Jezus przed Piłatem był panem sytuacji, On nie umierał jako słaby, On to uczynił dobrowolnie, by w swoim czasie objawić, kto faktycznie był Królem i kto miał władzę.

Comments are closed.