Słowa Życia

NIEDZIELA: Rdz 12,1–4a; 2 Tm 1,8b–10; Mt 17,1–9

Przemienienie Pańskie

Giovanni Bellini, Przemienienie, ok. 1487, olej na drewnie, Neapol, Museum Capodimonte

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką osobno. Tam przemienił się wobec nich: Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie. Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się. Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

Rozważanie

Doświadczenie Taboru głęboko zapisało się w sercach jego uczestników. Wzbudziło lęk. Otwarło oczy na rzeczywistość, co do której mieli jedynie niejasne przeczucia. W jednej chwili zobaczyli nowy świat, choć nie zmienili miejsca, usłyszeli głos, który objął ich jak obłok. Wszystko trwało krótki czas. Jakie zatem było znaczenie tej ulotnej chwili? Pan pokazał im coś, co nadało sens ich dalszej drodze. Odtąd wiedzieli już, dokąd zmierzają i zrozumieli, że nie mogą się zatrzymać. Jak pokazuje historia, nie było to jeszcze ostateczne umocnienie, niemniej pozwoliło iść dalej z nowym entuzjazmem. To jest wskazówka dla nas, jak kształtować przeżycie Eucharystii.

Comments are closed.