Tydzień liturgiczny

TRZECI TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 24–29 III 2014

Poniedziałek

2 Krl 5,1–15a; Łk 4,24–30

Słowo Boże: „Wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman”. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta… Gniew to bardzo zły przewodnik. Czy ktoś tego nie wie? Wiemy o tym. A jednak po wielokroć poddajemy się i pozwalamy, by gniew dyktował nam konkretne gesty, myśli, słowa, czyny. Być może komuś pomaga liczenie do dziesięciu. Lecz tak naprawdę jedynym lekarstwem na gniew jest pokora. Szkoda, że tak niedoceniana.

Modlitwa dnia: Miłosierny Boże, nieustannie oczyszczaj i umacniaj swój Kościół, a ponieważ nie może on istnieć bez Ciebie, niech kieruje nim Twoja łaska.

Wtorek

Iz 7,10–14; Hbr 10,4–10; Łk 1,26–38

UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO

Słowo Boże: Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Bóg przemówił do Maryi, Bóg przemawia do człowieka, ale słowo Jego nie może być przyjęte bezmyślnie. Boga nie obraża to, że człowiek się zastanawia, że rozważa, że medytuje – a może to trwać dobrą chwilę. Właściwie Bóg oczekuje, że będziemy rozważać Jego słowo, bo to oznacza poważne traktowanie Stwórcy.

Modlitwa dnia: Boże, w Twych planach zbawienia świata była droga wyniszczenia, cierpienia i śmierci. Spraw, abyśmy odnowieni cudem Wcielenia, wśród naszych dróg życia wsparci opieką Matki Twego Syna, otrzymali wszystko, o co z wiarą prosimy dla siebie i naszych braci. Przez Chrystusa Pana naszego.

Środa

Pwt 4,1.5–9; Mt 5,17–19

Słowo Boże: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Jezus nie ma zamiaru wprowadzać rewolucji w tym, co dotychczas mówił Bóg swemu narodowi. Jego misja jest jasna – przybył wypełnić odwieczne Boże zamierzenia. Owszem, to spełnienie było radykalne, jak żadne inne wcześniejsze działanie Boga, ale wpisywało się w całość zbawczego planu. Bogu nie można odmówić konsekwencji. W każdej chwili prowadzi nas ku spełnieniu.

Modlitwa dnia: Miłosierny Boże, spraw, abyśmy odnowieni na duchu przez czterdziestodniową pokutę i karmieni Twoim słowem, całym sercem oddali się Tobie i zgodnie zanosili do Ciebie wspólne modlitwy.

Czwartek

Jr 7,23–28; Łk 11,14–23

Słowo Boże: Jezus wyrzucał złego ducha, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: „Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy”. Bezmyślne oskarżenia są krzykiem bezradnego, przestraszonego człowieka, który postanowił bronić się za wszelką cenę. Po co? Nie wiadomo. By po prostu się bronić. Bo nie chce ustąpić na krok. Bo mu wstyd. Bo mógłby coś stracić. Albo zbyt dużo musiałby zmienić. A może nawet musiałby przyznać się, że błądził. Lepiej okopać się na swojej pozycji i walczyć… ale co dalej?

Modlitwa dnia: Pokornie błagamy Cię, Wszechmogący Boże, udziel nam swojej łaski, abyśmy tym gorliwiej przygotowywali się do obchodu paschalnego misterium, im bliżej jest święto naszego odkupienia.

Piątek

Oz 14,2–10; Mk 12,28b–34

Słowo Boże: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Oto jeden z uczonych w Piśmie, pozbawiony uprzedzeń, odkrył, że z Jezusem można się porozumieć, a nawet z Nim zgodzić. Bo jeśli ceni się miłość, ceni prawdę i dobrze rozumie konsekwencje wiary, można się znakomicie porozumieć. Tego doświadczył uczony w Piśmie. Droga do porozumienia podąża śladem wyznaczonym przez miłość i prawdę. Innej nie znajdziemy.

Modlitwa dnia: Wszechmogący Boże, wlej w nasze serca swoją łaskę, abyśmy powściągali nasze zmysły od grzesznych nadużyć i z Twoją pomocą zachowywali słowa życia wiecznego.

Sobota

Oz 6,1–6; Łk 18,9–14

Słowo Boże: Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Stając przed Bogiem musimy uznać swe uwikłanie w grzech. Zawsze stajemy wobec Boga w pozycji grzeszników. I dlatego błagamy o litość, o miłosierdzie, o przebaczenie. Mszę świętą rozpoczynamy od przywołania obecności Bożej i wyznania swych win. Litanie również rozpoczynamy błagalnym wezwaniem: Panie zmiłuj się… Bo jak inaczej stanąć przed Stwórcą?

Modlitwa dnia: Obchodząc z radością doroczne przygotowanie do Wielkanocy, prosimy Cię, Boże, abyśmy coraz głębiej przeżywali misteria paschalne i radowali się pełnią ich owoców.

Comments are closed.