Imiona Jezusa (39)

Melchizedek

Ks. Edward Staniek

Jezus jest kapłanem na wzór Melchizedeka – tak ujmuje to autor Listu do Hebrajczyków. Melchizedek to tajemnicza postać Starego Testamentu. On był królem Salemu (dzisiejsze Jeruzalem) i najwyższym kapłanem Boga jedynego. Czcił tego samego Boga co Abraham, i kiedy ten po zwycięskiej bitwie wracał razem z ocalonym Lotem, Melchizedek jako kapłan złożył dziękczynną ofiarę z chleba i wina. Abraham odpowiedział gestem daru, dając mu dziesięć procent z łupów, jakie zdobył na wrogach. Ten dar to była dziesięcina, a w Starym Testamencie została ona uznana za dar składany Bogu na ręce kapłanów. Ona była do ich dyspozycji, ale dużą jej część przeznaczano również dla chorych i głodnych.Spotkanie z Abrahamem i Melchizedekiem przy ołtarzu, w czasie dziękczynnej ofiary, wzywa do zastanowienia się nad tym, w jakiej mierze jesteśmy świadomi potrzeby wyrażania wdzięczności Bogu za wszystko, co od Niego otrzymujemy. Jeśli ktoś uważa, że mu się wszystko należy, a czasem ma jeszcze pretensje do Boga, że mu nie daje tego, co się mu należy – to jest to człowiek biedny, który nie wie, kim jest Bóg i jak wiele Mu zawdzięcza. Spotkanie dwu głęboko wierzących ludzi, Abrahama i kapłana Melchizedeka, to wyjątkowo piękne wydarzenie w Starym Testamencie. Autor Listu do Hebrajczyków pisze, że razem z ofiarą Jezusa na Golgocie, decyzją Boga, zakończył się kult w świątyni jerozolimskiej, ponieważ Jezus jest Kapłanem Nowego Przymierza, a stare już minęło. Jezus nie należał do pokolenia kapłanów, synów Aarona. Stanął On po stronie kapłana Melchizedeka i podjął ofiarę, jaką on składał w formie prorockiej zapowiedzi. Podobieństwo Jezusa do Melchizedeka najlepiej odkrywamy uczestnicząc w Eucharystii. Jezus zamienia chleb w swoje Ciało, a wino w swoją Krew. Ofiara Melchizedeka była piękną figurą, zapowiadającą Ofiarę, jaką Jezus składa Ojcu Niebieskiemu w Wieczerniku i jaką w Kościele zostawia na swoją pamiątkę. Ponieważ już nie ma kapłaństwa dziedzicznego, Jezus wybiera mężczyzn i przy ołtarzu posługuje się ich rękami i ustami. To nie ksiądz składa ofiarę, to obecny w kapłanie Jezus ją składa. Kto uczestniczy we Mszy świętej z wiarą, ten wie, że jest to zawsze spotkanie z Jezusem. Jezus w wypowiedzi nad chlebem wyraźnie odsłania sens swej Ofiary na krzyżu, bo mówi: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane”. Jeszcze jaśniej zaznacza to w słowach wypowiedzianych nad winem: „To jest kielich Krwi mojej, nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę”. Spotkanie z Jezusem jako drugim Melchizedekiem jest warunkiem rozumienia tajemnicy całej liturgii Mszy świętej. Ten, kto w kapłanie widzi Jezusa, nigdy nie ma wątpliwości co do sensu spieszenia do kościoła, aby uczestniczyć w Eucharystii. Kto w kapłanie stojącym przy ołtarzu nie widzi Jezusa, ten nie ma po co chodzić do kościoła. To Jezus karmi nas swoim Ciałem i swoją Krwią, a nie ksiądz. Ręce i usta kapłana mogą być poplamione jego grzechami, ale Jezusowi to nie przeszkadza, bo pokarm, który przez to narzędzie przekazuje, jest idealnie czysty i święty. Gdyby w kapłanie nie było Jezusa, to by nie było antyklerykalizmu.

Comments are closed.