Słowa Życia

NIEDZIELA: 1 Sm 16,1b.6–7.10–13a; Ef 5,8–14; J 9,1–41

Uzdrowienie niewidomego od urodzenia

Uzdrowienie niewidomego, Nicolas Poussin (1594–1665), Luwr, Paryż

Jezus przechodząc ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: Idź, obmyj się w sadzawce Siloe, co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze? Jedni twierdzili: Tak, to jest ten, a inni przeczyli: Nie, jest tylko do tamtego podobny. On zaś mówił: To ja jestem. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A dnia tego, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu. Inni powiedzieli: Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki? I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy? Odpowiedział: To jest prorok. Na to dali mu taką odpowiedź: Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać? I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon.

Rozważanie

Faryzeusze próbują w świetle wiary ocenić działanie Jezusa. Wydaje się, że słusznie zwracają uwagę na kontekst i – można by powiedzieć – integralność czynu Jezusa z całością wyznawanych zasad. Budzą się poważne wątpliwości: Jezus nie szanuje szabatu. Wydaje się, że to jest zasadniczy argument. Jednakże w dalszej rozmowie z uzdrowionym ujawnia się ich wyniosłość. Nie wyobrażają sobie, że ktoś może ich pouczać. I tu jest pierwotna przyczyna ich błędu: pycha, która zamyka serce ludzkie na łaskę. Bo łaska Boga nie zawsze przychodzi do człowieka w sposób przez nas oczekiwany i przewidywany.

Comments are closed.