Imiona Jezusa (40)

Ofiara

Ks. Edward Staniek

W prefacji dziękujemy Bogu za Chrystusa, który przez ofiarę swojego ciała na krzyżu dopełnił ofiary Starego Przymierza i oddając siebie za nasze zbawienie, sam stał się Kapłanem, Ołtarzem i Barankiem ofiarnym. To ostatnie określenie „Baranek ofiarny” pozwala dostrzec kolejne imię Jezusa – On jest Ofiarą. Na to zwraca uwagę autor Listu do Hebrajczyków, gdzie czytamy: „Chrystus złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę” (Hbr 9,14). Jezus jest Ofiarą całopalną – a ta u Żydów miała największą wartość. Taką ofiarę składał Abraham, chcąc na ołtarzu zabić swego syna. To był znak ofiary zapowiadający Ofiarę Jezusa. W nim zostały usunięte grzechy. Całopalna ofiara była w stu procentach tylko dla Boga. Nikt z niej nie miał ani kęska. W całopalnej ofierze składano kadzidło. Ono, jeśli jest prawdziwe, posiada dużą wartość. Rzucone na żarzący się węgiel zamienia się w dym i wydaje piękną woń. Dym wznosi się do nieba jako symbol naszych modlitw. W sensie ścisłym całopalna ofiara polega na oddaniu życia. Jest więc ofiarą krwi. Krew bowiem jest życiem. Jezus przelał krew i oddał życie za nas. To oddanie jest Jego Ofiarą. Na krzyżu zamienił się w całopalną Ofiarę. Dziś słowo „ofiara” często ma znaczenie negatywne; jeśli środowisko wpisuje kogoś na listę „ofiar”, to znak, że na niego już nie liczy, bo mu nie może ufać. Jeśli ktoś jest ofiarą, to znaczy że to, co czyni, nie jest udane. Ofiarą nazywa się tego, kto nie umie wygrać życia. Ofiara to ten, kto jedzie najczęściej na końcu peletonu i nie ma nawet szans na to, aby zbliżyć się do czołówki. Taka „ofiara” utrudnia życie innym i oni mają do niej o to pretensje. Tymczasem Jezus jako Ofiara odnosi największy sukces, bo z rąk szatana wykupuje zniewolonych przez niego. Jego krew jest gwarancją Nowego Przymierza, które nigdy nie zostanie naruszone. Ta Ofiara jest pieczęcią realizacji programów Boga, tak programu stworzenia, jak i zbawienia, a ich celem jest doprowadzenie ludzi do największego szczęścia. Żadna umowa zawierana przez ludzi – tak w wymiarze politycznym, społecznym, ekonomicznym, jak i rodzinnym – nie ma takiej gwarancji, jak umowa zawarta przez Boga z nami, bo jest opieczętowana krwią Jezusa. W języku religijnym Ofiara to najwyższy szczyt i dlatego Ewangelia jest nastawiona na jego zdobywanie. Kto liczy się ze swoją śmiercią i traktuje ją jako ofiarę, ten jest na  najpewniejszej drodze. Św. Paweł wzywa, abyśmy naśladowali Jezusa zamieniając swe życie w ofiarę: „Proszę was, bracia, (…) abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bogu” (Rz 12,1). Imię Jezusa – Ofiara, trzeba przyjąć jako własne. Tak traktują spotkanie z Chrystusem wszyscy męczennicy. Oni wygrywają życie przez ofiarę! Rozumienie sensu ofiary jest znakiem wejścia w bogactwo Ewangelii. Szczęście w wielkiej mierze zależy od tego, w jakiej mierze człowieka stać na dobrowolną ofiarę ze zdrowia, ze stanowiska, z pochwał środowiska. Kto świadomie i dobrowolnie staje pod krzyżem Jezusa, jest wezwany przez Niego do zamiany swego życia w ofiarę. Pięknie jest to ujęte w widzeniu, jakie miała św. Jadwiga, królowa Polski. Ona na Wawelu usłyszała od ukrzyżowanego Jezusa: „Czyń, co widzisz” – czyli zamień swe życie w ofiarę. Odpowiedziała na to wezwanie w stu procentach.

Comments are closed.