Imiona Jezusa (41)

Zmartwychwstały

Ks. Edward Staniek

Każdy człowiek jest panem śmierci, bo może zabić siebie i innych. Ten, kto skonstruował bombę atomową zabił dziesiątki tysięcy. To jest pan śmierci i tym się chlubi. Dziś nowoczesna broń może zabijać miliony. Człowiek jest panem śmierci, a nie jest panem życia, bo jeśliby tak było, to mógłby zmarłego wskrzesić. Panem śmierci i życia jest tylko Bóg. Tę władzę posiada również Jezus jako Syn Boga. On ubrał się w nasze ludzkie ciało i zgodził się na to, aby Go władcy śmierci zabili. Po trzech dniach zmartwychwstał, dowodząc, że jest Panem życia. Zależało Mu na tym, aby mordercy udokumentowali Jego śmierć, dlatego przebito Jego bok i z niego wypłynęła krew i woda. Niepodważalny dowód faktycznej Jego śmierci. Żyjemy w cywilizacji śmierci – trzeba to wiedzieć i nie należy się temu dziwić. Zabijanie to umiłowane zajęcie wszystkich, którzy chcą dowodzić, że mają władzę nad innymi. Oni pod dowództwem Szatana, księcia imperium śmierci, lubują się w mordowaniu. Mordują dzieci w łonach matek, w probówkach, przy porodzie, mordują niewygodnych, starszych, chorych. Jednym z imion Jezusa jest – Zmartwychwstały i spotkanie z Nim ma wyjątkowo ważne znaczenie. Jeśli bowiem On nie lęka się śmierci, to i ten, kto w Niego wierzy, nie musi się jej obawiać. Może nawet, jeśli to jest korzystne dla zbawienia innych, dobrowolnie zgodzić się na śmierć, bo wie, że Zmartwychwstały go wskrzesi i wprowadzi w świat pełni życia, gdzie już nie ma śmierci. Spotkanie ze Zmartwychwstałym jest decydującym krokiem w świat wiary. Kto nie wierzy, ten tego kroku nie stawia. W Ewangelii jest to niezwykle precyzyjnie ukazane na przykładzie Tomasza Apostoła. On nie wierzył w Zmartwychwstałego. Miał obok świadków, którzy z Nim rozmawiali, dotykali śladów Jego ran po gwoździach. Tomasz postawił warunek, jeśli sam śladów tych ran nie dotknie, nie uwierzy. Jezus publicznie, wobec zgromadzonych w Wieczerniku, wzywa go, aby dotknął tak ran po gwoździach, jak i rany po włóczni. A kiedy Tomasz to czyni, Jezus mówi: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,29). Kto wierzy w Jezusa, wierzy w Jego i swoje zmartwychwstanie. W Kościele okres Wielkanocy to czas spotkania każdego ochrzczonego ze Zmartwychwstałym. Spotkanie nie może być teorią, lecz faktem. Kto bowiem z wiarą dotknie Zmartwychwstałego w swym sercu, powtarza słowa Tomasza: „Pan mój i Bóg mój”. Najłatwiej to uczynić podchodząc do Komunii Świętej. Kto oczami serca widzi Zmartwychwstałego, pod postacią chleba, ten wie, jaki jest cel wejścia do kościoła. Każda Msza święta jest spotkaniem ze Zmartwychwstałym. Pragnieniem wierzącego jest takie spotkanie ze Zmartwychwstałym w godzinie śmierci, dlatego kapłan wezwany do konającego spieszy do niego, aby mu podać Komunię Świętą. Trzeba się zastanowić, jak często w swoich rozmowach z Jezusem posługujemy się tym Jego imieniem – Zmartwychwstały. On na to czeka, bo w tym spotkaniu natychmiast stajemy w prawdzie wobec życia doczesnego i wiecznego, w prawdzie o śmierci i życiu. Katolik w tym spotkaniu odkrywa, czym się różni od niewierzących w Jezusa. Skarb tego spotkania jest tak wielki, że przy Zmartwychwstałym wszystkie skarby doczesności się nie liczą.

Comments are closed.