Jan Paweł II (1920–2005)

Największy z Polaków

Kiedy w czasie uroczystości pogrzebowych ks. kard. Józef Ratzinger powiedział, że Jan Paweł II patrzy już na nas z Domu Ojca, nikt chyba nie miał wątpliwości, że tak jest na pewno – nie może być inaczej. Świadczyć o tym mogły transparenty i okrzyki zgromadzonych na placu Świętego Piotra „Santo subito” – święty natychmiast. Tak, on był święty. I to nie tylko wtedy, gdy zasiadał na tronie Piotrowym, ale już w Wadowicach, Niegowici i Krakowie.

Karol Józef Wojtyła (junior) urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Matka Emilia z Kaczorowskich – mama Karola Wojtyły – była kobietą wykształconą, dystyngowaną, ale jednocześnie wątłą i chorowitą. Jak napisała w książce „Matka Papieża” Milena Kindziuk, kiedy po raz trzeci była w stanie błogosławionym, a nosiła wówczas Karola, przeżyła dramatyczne chwile. „Nadeszła jesień 1919 roku. Emilia już czuła, wiedziała, że spodziewa się następnego dziecka. Długo na nie czekała. Od śmierci Olgi minęły ponad trzy lata i zaczynała się martwić, czy w ogóle będzie jeszcze mogła zajść w ciążę. Tym bardziej, że miała już trzydzieści sześć lat i sił jej raczej ubywało, niż przybywało. A tak pragnęła, by Edmund miał rodzeństwo. (…) Ale idylla nie trwała długo. Od lekarza, znanego ginekologa i położnika wadowickiego doktora Jana Moskały Emilia usłyszała diagnozę, która brzmiała jak wyrok: że ciąża jest zagrożona. Że jej nie donosi i nie ma szans urodzić żywego dziecka. A jeśli dziecko się urodzi, to kosztem życia matki. Aby więc ratować siebie, Emilia powinna usunąć poczęte już dziecko – oznajmił jej stanowczo lekarz. (…) Życie za życie? Jedno ma być ważniejsze niż drugie? Każde ma przecież taką samą wartość. I każde jest święte – wierzyła mocno. Dane człowiekowi przez Boga. Takie zasady wyniosła z domu i ich pieczołowicie strzegła. Wiarę traktowała poważnie. Rozumiała, że albo ją przełoży na życie i zastosuje w praktyce, albo nie powinna mówić o sobie, że jest wierząca. (…) Chciała żyć. Tak bardzo chciała żyć. Po rozmowie z mężem Emilia nie miała już wątpliwości: urodzi to dziecko! Przecież ono ma prawo żyć. Jak trzeba będzie, to ono da sobie radę, musi tylko mu  to umożliwić. A cokolwiek się stanie, znaczy, że taka jest wola Boża. Z rezygnacji rodzi się to co wielkie”. I tak Emilia uratowała swojego syna – pozwoliła mu się urodzić. 20 maja 1920 roku chłopiec został ochrzczony w kościele przez księdza Franciszka Żaka, kapelana wojskowego. Pani Emilia wychowywała swoich synów Karola i Edmunda w atmosferze pobożności. Marzyła, by jeden z nich został księdzem. Niestety, zmarła kiedy Karol nie miał jeszcze dziewięciu lat. Dzień po pogrzebie ojciec – Karol Wojtyła senior – zabrał synów do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, by powiedzieć im, że kiedy nie mają już ziemskiej mamy, zawsze mogą uciekać się do Maryi. Kilka tygodni po śmierci mamy Lolek – tak nazywali chłopca bliscy – przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Zwykły chłopiec Dwa lata wvześniej, we wrześniu 1926 roku Karol rozpoczął naukę w męskiej Szkole Powszechnej im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Był zdyscyplinowanym, zdolnym i pilnym uczniem. Po zajęciach w szkole chłopiec wraz z ojcem udawał się na obiad. Potem był czas odpoczynku i zabaw. Lolek wraz z kolegami biegł nad Skawę, gdzie grał w piłkę nożną. Wieczorem chłopiec odrabiał w domu lekcje. Na zakończenie dnia wraz z ojcem szedł na spacer, podczas którego często zaglądali na chwilę modlitwy do kościoła. To właśnie ojciec zaprowadził go do kościoła oo. Karmelitów, gdzie Karol przyjął szkaplerz. Ten szczególny znak Maryi nosił do końca życia. Od 1931 roku Karol Wojtyła kontynuował edukację w Państwowym Męskim Gimnazjum im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Wówczas odkrył zamiłowanie do lekcji języka polskiego, poezji i teatru. W grudniu 1932 roku zmarł brat Karola Wojtyły – Edmund, lekarz pracujący w szpitalu w Białej. Zaraził się szkarlatyną od pacjentki, przy której czuwał całą noc. Po śmierci brata Karol pozostał na świecie z ojcem, który zaszczepiał w nim zainteresowanie historią Polski oraz chęć podróżowania. Swoim przykładem uczył syna modlitwy, zawierzenia Panu Bogu. Wspólnie czytali Pismo Święte, pielgrzymowali do Kalwarii Zebrzydowskiej i wyruszali na górskie szlaki. Wojenny Kraków 14 maja 1938 roku Karol zdał maturę i wraz z ojcem przeprowadził się do Krakowa. Młodzieniec rozpoczął studia z filologii polskiej na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończył jednak tylko pierwszy rok. 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa i Niemcy zlikwidowali Uniwersytet, a jego profesorów wywieźli do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Od października 1939 roku Karol Wojtyła spotykał się wieczorami w domu Juliusza Kydryńskiego z przyjaciółmi i z podziałem na role czytali wielką literaturę polską. Z grupy tej 22 sierpnia 1941 roku powstał Teatr Rapsodyczny. Wojtyła zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, a mimo to nie zaprzestał swojej działalności w teatrze i w grupie Żywego Różańca. Zaangażował się także w działalność tajnej organizacji, która uratowała tysiące Żydów. Cudem uniknął śmierci, gdy 29 lutego 1944 roku wieczorem został potrącony przez niemiecką ciężarówkę. Młodego mężczyznę przewieziono do szpitala, gdzie po dwóch dniach odzyskał przytomność. W swojej „Autobiografii” tak wspominał czas wojny: „W latach mojej młodości (…) byłem świadkiem ogromnych cierpień i bolesnych doświadczeń. (…) Pokolenie,do którego należę, zaznało okropności wojny, obozów koncentracyjnych, prześladowań. (…). Otóż w tym wielkim i straszliwym theatrum drugiej wojny światowej wiele mi zostało oszczędzone. Przecież każdego dnia mogłem zostać wzięty z ulicy, z kamieniołomu czy z fabryki i wywieziony do obozu. Nieraz nawet zapytywałem samego siebie: tylu moich rówieśników ginęło, a dlaczego nie ja? Dziś wiem, że to nie był przypadek. (…) Jeżeli patrzę na moją młodość, na tę młodość lat okupacji – straszliwych lat, to był koszmar – widzę, że źródłem siły przebicia była Eucharystia. I nie tylko dla mnie, dla wielu…”. W lutym 1940 roku Karol Wojtyła poznał Jana Tyranowskiego, krawca, który opiekował się grupą Żywego Różańca przy kościele na Dębnikach. Od niego uczył się „innych metod pracy nad sobą, które wyprzedziły to, co potem znalazł w seminarium”. „Tyranowski, który sam kształtował się na dziełach św. Jana od Krzyża i św. Teresy od Jezusa, wprowadził mnie po raz pierwszy w te niezwykłe, jak na mój ówczesny wiek, lektury” – napisał po latach Papież w książce „Dar i Tajemnica”. Czas spotkania ze św. Janem od Krzyża przypadł na okres okupacji, czas lęku, poczucia zagrożenia. Aby móc studiować teksty hiszpańskiego mistyka w oryginale, Wojtyła nauczył się tego języka. Dzięki spotkaniu z mistyką mógł pogłębić swoje życie wewnętrzne. W niej szukał odpowiedzi na dręczące go pytania. Później św. Janowi poświęcił swoją pracę magisterską oraz doktorską. Kamieniołom We wrześniu 1940 roku Karol Wojtyła rozpoczął pracę jako robotnik w kamieniołomie na Zakrzówku.

Rok później przeszedł do oczyszczalni wody w fabryce sody Solvay w Borku Fałęckim. 18 lutego 1941 roku zmarł ojciec Karola Wojtyły i młodzieniec został sam na świecie. Powoli odkrywał powołanie. Wiedział już na pewno, że nie będzie aktorem. Chciał zostać karmelitą. Okazało się to niemożliwe więc jesienią 1942 roku Karol podjął decyzję o wstąpieniu do podziemnego Krakowskiego Seminarium Duchownego. Na drodze do kapłaństwa Jako alumn rozpoczął studia z filozofii i teologii. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kontynuował je na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.  Wtedy to miało miejsce jego spotkanie z tomizmem, które sam Wojtyła określił jako „przewrót w dziedzinie intelektualnej”. Na seminarium naukowym u ks. prof. Ignacego Różyckiego Karol rozpoczął pisanie pracy magisterskiej. Nie ukończył jej jednak wówczas. Ks. kard. Stefan Sapieha postanowił  wysłać go na studia do Rzymu.  Jeszcze przed wyjazdem, 13 października  1946 roku w kaplicy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich Karol Wojtyła przyjął z rąk ks. kard. Stefana Sapiehy święcenia subdiakonatu, a tydzień później święcenia diakonatu. W uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada 1946 roku – w kaplicy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich Wojtyła przyjął z rąk ks. kard. Sapiehy  święcenia kapłańskie.  Dzień później na Wawelu w romańskiej krypcie św. Leonarda  odprawił trzy Msze święte – za dusze zmarłych rodziców i brata. Kilka dni po święceniach młody kapłan wyjechał na studia do Rzymu, gdzie na Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu, Angelicum, kontynuował prace badawcze nad mistyką św. Jana od Krzyża. Pod  kierunkiem o. Reginalda Garrigou- -Lagrange’a, paulina, napisał rozprawę doktorską „Zagadnienie wiary w dziełach św. Jana od Krzyża”, którą obronił 19 czerwca 1948 roku. W Niegowici Po powrocie do Polski ks. Wojtyła został wikarym w parafii w Niegowici.  Po roku został przeniesiony do parafii św. Floriana w Krakowie, gdzie zorganizował m.in. kursy dla narzeczonych i zapoczątkował duszpasterstwo akademickie. Studenci wraz z „Wujkiem” (tak nazywali młodego kapłana) wyjeżdżali na wakacje, na rekolekcje, na narty. 1 września 1951 roku ks. abp Eugeniusz Baziak udzielił ks. Wojtyle dwuletniego urlopu naukowego dla przygotowania habilitacji. W 1954 roku kapłan rozpoczął wykłady na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie. Ks. dr Wojtyła był nie tylko rzetelnym naukowcem, ale i oddanym duszpasterzem. Prowadził duszpasterstwo akademickie i duszpasterstwo służby zdrowia. Wygłaszał dla lekarzy cykl konferencji oraz podejmował z nimi dyskusje na tematy związane z etyką. Z pierścieniem na palcu 4 lipca 1958 roku, podczas wyprawy kajakowej na Łynie, ks. Wojtyła otrzymał wiadomość, iż papież Pius XII mianował go biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej. Ponad dwa miesiące później – 28 września 1958 roku, w uroczystość św. Wacława w Katedrze na Wawelu – ks. dr Karol Wojtyła otrzymał sakrę biskupią. Biskup Wojtyła w pełni zaangażował się w nową posługę. Całym sercem był z tymi, do których został posłany. Brał udział w spotkaniach opłatkowych dla różnych grup. W 1960 roku z jego inicjatywy rozpoczął działalność Instytut Rodziny, który początkowo adresowany był tylko do świeckich, a potem także i do księży. W czerwcu 1962 roku zmarł Metropolita Krakowski Eugeniusz Baziak. Przez półtora roku funkcję administratora Diecezji Krakowskiej pełnił ks. bp Karol Wojtyła. Od 11 października 1962 roku ks. bp Wojtyła brał udział w obradach Soboru Watykańskiego II w Rzymie. 3 czerwca 1963 roku zmarł Ojciec Święty Jan XXIII. 21 czerwca jego następcą został Paweł VI, który mianował ks. bp. Karola Wojtyłę arcybiskupem Metropolitą Krakowskim. W 1967 roku ks. abp Karol Wojtyła otrzymał kapelusz kardynalski. 6 sierpnia 1978 roku zmarł papież Paweł VI i w Watykanie znów zwołano konklawe. Z Polski udali się na nie ks. kard. Stefan Wyszyński oraz ks. kard. Karol Wojtyła. Papieżem został wybrany wówczas ks. kard. Albino Luciani, który przyjął imię Jan Paweł I. Jego pontyfikat trwał zaledwie trzydzieści trzy dni. Zmarł w nocy z 28 na 29 września. Konieczne było kolejne konklawe, które trwało zaledwie dwa dni. Jan Paweł II 16 października 1978 roku ok. godz. 17.15 następcą św. Piotra i 264. biskupem Rzymu został wybrany Polak – Karol Wojtyła, który przyjął imię Jan Paweł II. 22 października na placu św. Piotra odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu Jana Pawła II. Podczas homilii nowy Papież wypowiedział niezapomniane słowa: „Nie lękajcie się przygarnąć Chrystusa i przyjąć Jego władzę! (…) Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, kierunków cywilizacyjnych! Nie lękajcie się!”. Pontyfikat Jana Pawła II trwał 26 lat, 5 miesięcy i 16 dni. Był to najdłuższy pontyfikat XX wieku i trzeci co do długości w dziejach Kościoła. Dobrze obrazują go liczby. Jan Paweł II ogłosił 1338 błogosławionych, w tym 160 Polaków, oraz 482 świętych, w tym 11 Polaków. W pamięci potomnych Jan Paweł II zapisał się jako papież-pielgrzym, który wyszedł z Watykanu i poszedł do ludzi. Nie wszystkim podobało się to, co robił Jan Paweł II. 13 maja 1981 roku, w rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie, Jan Paweł II został postrzelony na placu św. Piotra przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Agcę. Stan Papieża był krytyczny. Cudem ocalał. Jak sam potem wyznał, uratowała go Maryja. Według oficjalnych danych, Jan Paweł II odbył 104 zagraniczne pielgrzymki oraz ok. 145 podróży na terenie Włoch. Na drodze z Krzyżem Przez wiele lat cały świat widział starzejącego się, schorowanego człowieka. Papież nie ukrywał tego. Szczególnie trudny był jednak ostatni rok jego życia. 20 marca 2005 roku – w Niedzielę Palmową – na zakończenie Mszy św. uroczyście odprawianej przed bazyliką watykańską, ciężko chory Ojciec Święty ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i trzymaną w ręku palmą pobłogosławił zgromadzonych. Obecność Ojca Świętego wzbudziła entuzjazm ok. 50 tys. wiernych, zebranych na placu św. Piotra. 25 marca, w Wielki Piątek, w Rzymskim Koloseum odbyła się Droga Krzyżowa. Przewodniczył jej ks. kard. Camillo Ruini, wikariusz papieski dla Diecezji Rzymu i przewodniczący Episkopatu Włoch. Ojciec Święty uczestniczył w modlitwie w swojej kaplicy dzięki łączom telewizyjnym. Do uczestników Drogi Krzyżowej skierował swoje przesłanie, które odczytał ks. kard. Ruini. Jan Paweł II zapewnił, że własne cierpienia ofiarował, aby wypełnił się plan Boży, a Jego słowo szło między ludzi. „Ze swej strony jestem bliski tym wszystkim, którzy w tej chwili doświadczają cierpienia. Modlę się za każdego z nich” – zapewniał. 2 kwietnia o godz. 20 w apartamencie Jana Pawła II została odprawiona Msza święta z uroczystości Miłosierdzia Bożego. Jan Paweł II przyjął Wiatyk oraz Sakrament Namaszczenia Chorych. O godzinie 21.37, gdy na placu św. Piotra trwała modlitwa różańcowa, Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca. Tę smutną wiadomość przekazał nam ze łzami w oczach Joaquín Navarro-Valls – wieloletni rzecznik Stolicy Apostolskiej.

Comments are closed.