Imiona Jezusa (47)

Prawodawca

Ks. Edward Staniek

Jezus mówił: „Nie sądźcie, że przyszedłem zmieniać Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem zmieniać, ale wypełnić. Zaprawdę powiadam wam dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna kreska, ani jedna jota nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,17). Jezus uczy nas swoim przykładem podejścia do Słowa Bożego, które w Starym Testamencie było zawarte w Prawie i pismach Proroków. Prawo obejmowało Dekalog oraz Przykazanie: „Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całego umysłu swego i ze wszystkich sił swoich”. To przykazanie było najważniejsze. Drugie podobne do niego: „Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego”. Jezus zaznaczył tylko, że „bliźni to nie tylko Żyd, bo tak to słowo rozumiano w Starym Testamencie, ale każdy człowiek znajdujący się w trudnej sytuacji, któremu trzeba pomóc. Jezus zestawił również te dwa najważniejsze przykazania razem, podkreślając, że zawierają one syntezę całego Prawa Bożego i tego, co napisali Prorocy. Mistrz z Nazaretu tak Dekalog, jak i Przykazania miłości Boga i bliźniego wykonał idealnie. Ogłosił jednak przykazanie nowe i z tej racji nosi również imię – Prawodawca. Przykazaniem nowym jest miłość wzajemna. Różni się ona od miłości bliźniego, bo inna jest jej miara. Sam Jezus jest jej miarą. „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem”. Na innym miejscu zaznacza, że „nikt nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie oddaje za swoich przyjaciół”. Tego przykazania w Starym Testamencie nie było. W Nowym jest ono wykładnikiem przynależności do Jezusa. „Po tym wszyscy poznają żeście uczniami Moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Jest jeszcze jedno przykazanie podane przez Jezusa, którego nie ma w Starym Testamencie, ani w żadnej religii świata. Jest to przykazanie miłości nieprzyjaciół. Zostało ono wpisane przez Jezusa w Modlitwę Pańską, w słowach „Ojcze, odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Jezus nie tylko głosił te przykazania jako Prawodawca, ale zilustrował je swoim życiem. Oddał życie za przyjaciół i w czasie krzyżowania modlił się za wrogów: „Ojcze, odpuść im bo nie wiedzą co czynią”, czyli w imię miłości nieprzyjaciół wstawiał się do Ojca za nimi. Jezus nic nie zmienił w Prawie, on je wypełnił. Dodał jednak nowe przykazania podnosząc poprzeczkę w duchu miłości. Chciał, aby wartościowy człowiek umiał kochać miłością przyjaźni i to Bożej, tą, jaką On nas kocha, oraz aby umiał wstawiać się za wrogami, prosząc Ojca o ich zbawienie. Ten, kto rani, nienawidzi, zazdrości jest w tysiące razy gorszej sytuacji niż jego ofiary. Ponieważ Jezusowi chodzi o zbawienie każdego człowieka przez te dwa przykazania – miłości wzajemnej i miłości nieprzyjaciół – zaprasza do włączenia się w dzieło zbawienia wszystkich ludzi. Spotkanie z Jezusem jako Prawodawcą jest ważne, gdy robimy rachunek sumienia. Trzeba wówczas spojrzeć na Dekalog, czy jest przez nas wykonany bez zarzutu. Trzeba sprawdzić, w jakim procencie kochamy Boga. Przykazanie domaga się miłości w stu procentach i to na wszystkich poziomach – naszego serca (umiłowania dobra), umysłu (umiłowania prawdy), psychiki (umiłowania piękna), pożądań (harmonii popędów). Kto kocha Boga wchodzi w Jego świat. Trzeba też spojrzeć na stopień naszej miłości wzajemnej i miłości nieprzyjaciół. Świat chce zmieniać Boże Prawo, uczeń Jezusa chce je wypełnić.

Comments are closed.