Słowa Życia

NIEDZIELA: Iz 55,10–11; Rz 8,18–23; Mt 13,1–9

PRZYPOWIEŚĆ O SIEWCY

Fot. www.pixabay.com

Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha.

ROZWAŻANIE

Przypowieść o siewcy mówi najpierw o hojności Boga – siewca rzuca ziarno obficie i to w różne miejsca, po których rozsądny rolnik nie będzie spodziewał się plonu. Boży Rolnik – Siewca słowa nie patrzy na to, lecz sieje obficie. Bo ludzkie serce dziś, choć jest jak miejsce skaliste, to jutro może okazać się ziemią dającą plony. Przypowieść ta mówi również o wolności: każdy człowiek tak kształtuje swą duszę, że według własnej decyzji przyjmuje słowo lub odrzuca, pozwala mu rosnąć lub prowadzi do uschnięcia. Obfitość Bożej łaski i wolność człowieka – synchronizacja tych przestrzeni owocuje zbawieniem.

rs

Comments are closed.